Do trzech razy sztuka

Maciek.

Po jednym z najlepszych spotkań w ostatnim czasie, przyszło jedno z najgorszych. Radosne 4:1 z koszalińskim Bałtykiem i tragiczne 1:3 w Wejherowie z Gryfem. Spora huśtawka nastrojów, ale na szczęście dla układu tabeli nie miało to większego znaczenia. Straciliśmy jedną pozycję. Spadek z trzeciego miejsca na czwarte. Licząc, że w minioną sobotę doświadczyliśmy ponadprogramowej ilości błędów przypadającej na 90 minut, czekamy na rehabilitację w piątkowych zawodach z Pogonią II Szczecin, które rozpoczną się o godzinie 18.00 w Gdyni na NSR, czyli Naszym Stadionie Rezerwowym.

Seria zakończona, pierwsza porażka Martyniuka [relacja]

Maciek.

Bałtyk przegrał w Wejherowie z Gryfem 1:3 (1:2). Gospodarze prowadzili 2:0 po bramkach Michała Skwiercza (30') i Grzegorza Gicewicza (39'). Gola kontaktowego z rzutu karnego strzelił Mariusz Węgliński (43'). Wynik meczu ustalił Krzysztof Wicki (52'). Zagraliśmy marne zawody, wszystkie trzy bramki to nasze błędy. Gryf miał więcej z gry. Przegraliśmy w słabym stylu. 

Po ósmą wygraną do Wejherowa

Maciek.

W sobotę o godzinie 17:00 Bałtyk będzie walczyć o ósme z rzędu zwycięstwo na wyjeździe. Tak dobrą serię mieliśmy poprzednio w zeszłym wieku, sezon 1998/99. Zadanie trudne, ale do wykonania. Gramy z Gryfem w Wejherowie i jest to nasz najtrudniejszy wyjazd w tej rundzie obok listopadowego meczu w Koszalinie z Gwardią.