Zrobić swoje, czyli wygrać

Maciek.

Bałtyk Gdynia w niedzielę o godzinie 11:00 zacznie kolejne starcie w walce o awans. Gościć będziemy Pogoń II Szczecin. Do finiszu sezonu pozostało pięć kolejek. Teraz każdy punkt może okazać się na wagę złota. Jutro nie możemy się pomylić i liczymy na trzy punkty. Rezerwy Pogoni zajmują jedenaste miejsce i mogą spać spokojnie. Spadek im niegroźny, co wcale nie oznacza, że się położą. To dla nich szansa, by poprzez swoją dobrą grę móc otrzymać szansę gry w ekstraklasie, gdzie również portowcy mają bezpieczną pozycję. Bałtyk musi od początku doskoczyć, zadać jeden, dwa ciosy i kontrolować mecz. Będzie upał. Sił będzie tylko ubywać, więc lepiej zawczasu zadbać o wynik. W zasadzie nie ma się co rozwodzić. Stawka meczu jest doskonale znana. Tabela obrazuje wszystko. Tylko zwycięstwo!

[Liga typerów] Tylko jeden uczestnik zwątpił

Maciek.

Sezon powoli zmierza ku końcowi i jesteśmy na ostatniej prostej. Kilku zawodników najwyraźniej odpuściło typowanie. W 29. kolejce swoje typy oddało 16 osób, z czego 3 trafiły prawidłowy wynik. Czołówka tabeli pozostaje bez zmiany. Wynik meczu z rezerwami Pogoni Szczecin wysyłamy na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Bałtyk II - Kamionka Sopot [galeria]

Maciek.

Zapraszamy na 32 zdjęcia Pawła z meczu na szczycie A Klasy. Rezerwy Bałtyku pokonały sopocian 2:0. Zdjęcia w rozszerzeniu. 

Vineta Wolin - Bałtyk [relacja kibicowska]

AdrianEW.

Vineta zanurzona w Bałtyku. Mistyczne miasto zniknęło w morzu na dobre. 14 Kadłubów udało się do Wolina na mecz Bałtyku o podtrzymanie szans w walce o awans. Jeden z kilku meczów o wszystko, które ciągle przed nami.

Gulczyński się zaciął!

Maciek.

Bałtyk II Gdynia tradycyjnie wygrał swój mecz w A klasie. Tym razem rozprawił się z Kamionką Sopot 2:0 (0:0). To jedenaste z rzędu zwycięstwo biało-niebieskich. Pierwszy mecz wiosną, w którym Grzegorz Gulczyński nie trafił do siatki! Nie mamy wątpliwości, że "Gulczas" jest pod formą. Dziś do bramki trafiali Maciej Buławski (60') i Erwin Kwaśniak (61'). Sopocianie tylko w pierwszej połowie byli w miarę równorzędnym przeciwnikiem. Sytuacje miały obie drużyny, a najlepszą zmarnował Maksymilian Nowak, gdy po podaniu od zawodnika rywali przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. W drugiej części spotkania gdynianie w odstępie 71 sekund strzelili dwie bramki i było już po meczu. Generalnie mecz jak na pojedynek dwóch najlepszych drużyn w lidze nie zachwycił. 
TABELA | TERMINARZ