Do początku relacji L!VE z meczu z Chemikiem Police pozostało:
Toggle Bar


1...2...3... 33

Conti.

Takiej kanonady chyba jeszcze w Bałtyku nie zanotowano. Grająca pod szyldem Bałtyku II, juniorska drużyna prowadzona przez Patryka Maćkowiaka rozbiła amatorską drużynę Oldstar Morena aż... 33:0. Wynik niecodzienny, trzeba przyznać. Gwoli ścisłości dodać należy, iż goście od 62 minuty grali w dziesiątkę, z racji dwóch żółtych kartek otrzymanych przez gracza Oldstar.

Pomoc Polakom na Litwie, Egliszki (Jałówka) 2014

Conti.

Prawie miesiąc temu informowaliśmy o akcji charytatywnej kibiców Bałtyku Gdynia, której celem miało być odwiedzenie środowisk polonijnych na Litwie, przekazanie darów w postaci najpotrzebniejszych produktów potrzebującym rodzinom lub dzieciom z domu dziecka.

Dziś miło nam jest poinformować, iż akcja doszła do skutku. Delegacja sympatyków biało-niebieskich dotarła do miejscowości Egliszki.

Pojechaliśmy po swoje. 3 punkty jadą do Gdyni!

Conti.

Zwycięstwem 1:2 zakończyli swoją wizytę na stadionie w Drawsku piłkarze Bałtyku Gdynia. Po bramkach Adama Skierkowskiego w 64 i Krzysztofa Rusinka w 71 minucie (piękne uderzenie z 20 m w róg bramki), gdynianie prowadzili już 0:2. Gospodarze gola kontaktowego strzelili w 80 minucie z rzutu karnego.

Do Drawska po 3 punkty

Conti.

O 17:00 w Drawsku Pomorskim rozpocznie się mecz drugiej kolejki III ligi sezonu 2014/2015. Miejscowa Drawa podejmie zawodników Bałtyku Gdynia. Biało-niebiescy podrażnieni sytuacją z meczu z Lechia II zapowiadają walkę o 3 punkty, choc dobrze wiemy, iż będzie o nie bardzo trudno. W historii dotychczasowych spotkań, Bałtykowi nie udało się nigdy wygrać na boisku sobotniego rywala. Ale zawsze musi być ten pierwszy raz.

(Wiel)błąd sędziego?

Conti.

"Gdy emocje już opadną jak po wielkiej bitwie kurz. Gdy nie można mocą żadną, wykrzyczanych cofnąć słów." To idealne słowa opisujące stan w jakim znaleźli się kibice oraz trenerzy i zawodnicy Bałtyku po meczu 1. kolejki trzecioligowego sezonu 2014/2015 z rezerwami gdańskiej Lechii.
Sytuacja z ostatniej minuty meczu zdominowała wszystkie komentarze. Czy padł gol? Sędzi główny zdecydował, że nie. Ale oparł się na zdaniu sędziego asystenta, który w tej sytuacji był ustawiony bardzo źle, wręcz fatalnie. Nie mógł poprawnie ocenić sytuacji. Ale nawet z miejsca w którym przebywał, powinien gola zobaczyć. Efektem całej sytuacji była potężna awantura. No i nieuznany gol.