Grom Nowy Staw - Bałtyk Gdynia 2:1 [relacja]

Bałtyk Gdynia przegrał z Gromem Nowy Staw 1:2 (0:1). Gola dla Bałtyku strzelił Tomasz Zając (70'). 

11’ Bałtyk: Efir zmarnował sam na sam z bramkarzem. Można było szukać wcinki. Skończyło się na obronie i rzucie rożnym

13’ Bałtyk: Kazimierowicz w niezłej sytuacji, ale skiksował i bramkarz skutecznie interweniował

20’ Grom: fatalne zagranie Murawskiego i bez namysłu zawodnik Gromu strzela do w zasadzie pustej bramki.

38’ Bałtyk: Renusz otrzymał prostopadłe podanie, ze skrzydła wbiegł w pole karne, uderzył, ale piłka poleciała obok bramki

51’ Grom: dobra okazja gospodarzy, ale zawodnik coś się zamieszał i Matysiak dobrze interweniował. Decyzja o szybszym strzale by pewnie wyszła na lepsze dla miejscowych

51’ Grom: akcja prawą stroną, wycofanie w pole karne i z kilkunastu metrów pudło, to powinno być 2:0

57’ Bałtyk: dobry nasz atak, w uliczkę wyszedł Kazimierowicz, w niewielkim dystansie towarzystwo dwóch obrońców, trzeba było strzelać po mokrej murawie, zamiast wchodzić w drybling z obrońcami. Stracona akcja

70’ Bałtyk: Kazimierowicz wpadł w pole karne, oddał strzał w dalszy róg bramki, bramkarz odbił do boku a tam Zając nadbiegał i doprowadził do remisu.

87’ Bałtyk: Bajdur w poprzeczkę

88’ Grom: skrzydłowy Gromu z prawego skrzydła złamał do środka, minął dwóch naszych i odpalił po długim rogu. Siadło mu. Ładna bramka.

90’ Bałtyk: Horoszkiewicz głową niewiele ponad bramką

Koniec

Początek spotkania należał do naszej drużyny. Efirowi nie udało się wykorzystać bardzo dobrej okazji. Gościom gola sprezentowaliśmy. Potem próbowaliśmy atakować, częściej byliśmy przy piłce, ale z naszych akcji stworzyła się tylko jedna okazja bramkowa – pomylił się Renusz.

Na początku drugiej połowy dwie groźne akcje miejscowych, ale na nasze wynik był bez zmian. I od tego momentu wzięliśmy się do roboty. Szukaliśmy okazji do wyrównania. W końcu się to udało i szliśmy za ciosem. Wierzyliśmy, że wciśniemy drugiego gola, bo tak to mniej więcej wyglądało. Mieliśmy inicjatywę. Matysiak pozostawał bezrobotny. Na 2:1 mógł strzelić Bajdur, ale jego strzał zatrzymał się na poprzeczce. Kilkadziesiąt sekund później było 1:2. Dramat. Nie do wiary. Kolejny raz w tym sezonie.

Zajmujemy osiemnaste miejsce. Do dwunastego tracimy cztery punkty. Deja vu? Jak najbardziej. Tylko tym żyjemy w ostatnich tygodniach. Ciągle piszemy, że przewaga do bezpiecznego miejsca jest do odrobienia, tylko że nasza pozycja nie chce drgnąć. Przed nami Świt i Kotwica…

Najlepiej jakby już ta jesień się skończyła. Tylko co w zimie? Pewnie 3/4 zawodników odejdzie, a czy będziemy w posiadaniu takich, którzy zdołają nas wykaraskać z dna tabeli? Wydawało się, że nasi ligowcy dziś wygrają. Niestety, doświadczyliśmy jedenastej porażki w sezonie.

Nie jesteśmy wróżbitami i nie wiemy czy nowy zarząd będzie mieć jakiś skuteczny pomysł. Na tą chwilę spróbujemy sami pomóc szczęściu i w piątek zagramy w Eurojackpota.

Grom Nowy Staw - Bałtyk Gdynia 2:1 
1:0 20' Robert Wesołowski
1:1 70' Tomasz Zając
2:1 88' Robert Wesołowski

Bałtyk: Matysiak - Andryszak, Horoszkiewicz, Murawski, Bany, Zając (74' Machol), Demianchuk (60' Iorga), Bohm (74' Węsierski), Renusz, Kazimierowicz, Efir (80' Bajdur)

 

SKS Bałtyk Gdynia© 2019

CONTICOM30

Search