Unia Janikowo - Bałtyk Gdynia [pomeczówka]

Bałtyk Gdynia wygrał w Janikowie z Unią 4:2 (0:2)! Fatalny start, szczęśliwe zakończenie. Koniec złęj serii spotkań z Unią. Trzecie z rzędu wyjazdowe zwycięstwo.

Nie upłynęło 60 sekund, a przegrywaliśmy 0:1. No jo, super, wracają demony z przeszłości, wszak z Unią to my ostatnio 0:5, 0:3 i 0:4. Mijają kolejne minuty i drugi dzwon. 2:0 dla Unii. No pięknie. Chyba wracamy do rzeczywistości i po dobrym starcie sezonu zameldujemy się w rejonach tabeli, które były nam bliskie w poprzednim sezonie. Wspominamy kilka zdań, które popełniliśmy po meczu z Jaguarem w pucharze. „Z taką grą jak dziś to marne widoki na trzecioligowe rozgrywki. Można zdawać sobie sprawę, że jeszcze dużo czasu, że może coś ruszy, ale w taki sposób nie możemy grać. Musi nastąpić jakiś przełom. Może to za daleko idący wniosek, ale nie wiem, czy dziś nie poznaliśmy pierwszego spadkowicza… W przyszłym sezonie będzie spadać 7 zespołów. To duża liczba. Czy my będziemy w stanie wyprzedzić aż tyle drużyn?”

Trener Jerzy Jastrzębowski możliwe, że pomyślał sobie w tym momencie: o nie, nie dam tym gnojkom z nieoficjalnej satysfakcji, że przewidują nasz spadek i że my się w tym meczu poddamy. Jeszcze mam 45 minut. Ja im pokażę!

Możemy tylko domyślać się, co się działo w szatni Bałtyku w przerwie meczu. Jak mawia klasyk – padło kilka męskich słów. Najważniejsze, że zawodnicy wzięli sobie wszystko do serca, w porę się ogarnęli i wyszli na drugą połowę z wiarą.

Do przerwy było 0:2. Dwie zmiany. Wchodzi Igor Jankowski i Adrian Liberacki. W szatni zostają Adam Gołuński i Sebastian Dziadkowiec.

Kolejny klasyk. 2:0 to niebezpieczny wynik. 51 minuta 2:1. Szymon Nowicki. O, brawo, nasi walczą. 54 minuta 2:2. Michał Marczak. Maro to jest jednak gość! Czwarty mecz i czwarta bramka w lidze. Plama po Kleczewie wyczyszczona. Od 65 minuty Unia gra w dziesiątkę. Optymiści mogli pomyśleć, że mamy sporo czasu, by ich przycisnąć i przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Pamiętliwi kibice mogli przypomnieć sobie mecz w Starogardzie z 28 maja 2019. Jest 1:1. 55 minuta. Zawodnik KP Starogard Gdański wylatuje z boiska. Gramy w przewadze. 57 minuta przegrywamy 1:2. 60 minuta przegrywamy 1:3. Koniec meczu. Dziś było po myśli optymistów. Prowadzenie dał nam Igor Jankowski po sześciu minutach gry w przewadze. Kropkę nad i postawił Jakub Losik, który po uderzeniu Igora Jankowskiego skierował piłkę do własnej bramki. 4:2! Zwycięstwo!

W odstępie kilkudziesięciu minut przeszliśmy od myśli o spadku do myśli o znakomitym starcie sezonu. Jeszcze trochę i będziemy myśleć o awansie. Rzecz jasna żartujemy, ale po prostu bardzo się cieszymy z odwrócenia losów spotkania!

Ostatni raz trzy mecze wyjazdowe na początku sezonu wygraliśmy w sezonie 1965/66. Seria ta w sumie wynosiła 6 spotkań
- 15.08.1965 Pogoń Tczew - Bałtyk 0:3
- 22.08.1965 Polonia Gdańsk - Bałtyk 0:1
- 19.09.1965 Portowiec Gdańsk - Bałtyk 0:4
- 26.09.1965 Stocznia Północna Gdańsk - Bałtyk 0:4
- 13.10.1965 Unia Tczew - Bałtyk 1:2
- 13.10.1965 Olimpia Elbląg - Bałtyk 0:2

Ostatni raz po czterech meczach 10 punktów mieliśmy w sezonie 2008/2009. Pamiętacie kto był wówczas trenerem? Tak, Jerzy Jastrzębowski.

Po czterech meczach prawie zrównaliśmy się z naszymi „osiągnięciami” z poprzedniego sezonu. 18 meczów, 10 punktów, 12 strzelonych bramek. Teraz po czterech kolejkach mamy 10 punktów i 10 strzelonych bramek.

Po Jaguarze pisaliśmy, czy damy radę wyprzedzić siedem drużyn. Dziś wyprzedzamy 19 i cieszmy się z tego faktu. Po prostu. Paktofonika śpiewała:
Więc łapię chwile ulotne jak ulotka
Ulotne chwile łapię jak fotka
Dbam, by chwile ulotne jak notka
Nie uleciały jak ulotna plotka

Bałtyk Gdynia pokazał dziś charakter. Pokazał, że nie można ich skreślać. Udowodnił, że jest nieobliczalny i że dopóki piłka w grze, należy w nich wierzyć. I z tą wiarą przystąpimy do następnego spotkania. 29 sierpnia o 19:30 zagramy z Pogonią II Szczecin. Czy kogoś trzeba specjalnie zapraszać na to spotkanie?

Unia Janikowo – Bałtyk Gdynia 2:4 (2:0)
1:0 - 1’ Adam Konieczny
2:0 - 19’ Maciej Mysiak
2:1 - 51’ Szymon Nowicki
2:2 - 54’ Michał Marczak
2:3 - 71’ Igor Jankowski
2:4 - 78’ Jakub Losik (sam.)

Bałtyk: Bartkowiak – Nowicki, Lengiewicz, Garbacik, Machol (84’ Włoch), Gołuński (46’ Liberacki), Dziadkowiec (46’ Jankowski), Biedrzycki, Gułajski, Bartlewski, Marczak

żółte kartki: Sebastian Dziadkowiec, Igor Jankowski, Sebastian Bartlewski, Michał Marczak

Niech żyje Archiwum Wyników!

baltyk.gdynia.pl © 2020

Search