Grom Nowy Staw - Bałtyk Gdynia [zapowiedź]

Bałtyk Gdynia zagra w sobotę w Nowym Stawie z Gromem.

Nowy Staw to niewielkie, niespełna pięciotysięczne miasto, które prawa miejskie uzyskało w 1343 roku. Jest tam drużyna Grom, która w XXI wieku stopniowo dążyła do awansu do III ligi. Najpierw kilka lat w A klasie, potem w klasie okręgowej i w trzecim sezonie w IV lidze awans do III ligi. W zeszłym sezonie Grom stoczył zaciętą walkę z Gryfem Słupsk. O trzy punkty lepszy był Grom. Te drużyny również spotkały się w finale wojewódzkiego Pucharu Polski. Puchar przypadł słupszczanom.

Grom zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Jest lepszy od nas tylko lepszym bilansem bramkowym. Dwa zwycięstwa (3:0 Gwardia, 2:0 Pogoń II) i cztery remisy (2:2 Bałtyk K., 0:0 Świt, 3:3 Unia, 1:1 Sokół). Choć nie jest to regułą, to rywale są dobrym przykładem, że przeskok z IV do III ligi jest duży. Klasę niżej 24 zwycięstwa i ponad 106 strzelonych bramek. Teraz poprzeczka jest zawieszona dużo wyżej i punkty zdobywa się bardzo opornie. Zarówno w Nowym Stawie jak i w Gdyni ostrzą sobie zęby przed dzisiejszym spotkaniem. „Z kim, jak nie z Bałtykiem”. „Z kim, jak nie z Gromem”.

Bałtyk wciąż na czele, gdy odwrócimy tabelę. Już tyle razy mieliśmy nadzieję, że się wydostaniemy z dna, a tu wciąż odechciewa patrzeć się na tabelę. Niewykluczone, że dziś jest ostatnia szansa na zdobycz punktową, bo Świt i Kotwica mogą być poza naszym zasięgiem. Trzeba zdawać sobie sprawę, że z naszej ligi prawdopodobnie spadną przynajmniej cztery drużyny. Gryf Wejherowo już ma sześć punktów straty do miejsca dającego utrzymanie. Pozycje Lecha II i Elany też nie są zadowalające i nie można wykluczyć ich spadku, co oznacza, że u nas poleci sześć ekip.

Musimy dziś wygrać. Koniec. Kropka.

SKS Bałtyk Gdynia© 2019

CONTICOM30

Search