Bałtyk Gdynia - Gwardia Koszalin [zapowiedź]

W niedzielę o godzinie 16:00 Bałtyk Gdynia zmierzy się z ekipą z Koszalina.

Rusza liga. Bałtyk zaliczył słaby start sezonu. W siedmiu meczach uzbieraliśmy zaledwie 3 punkty. Owszem, mamy już za sobą mecze z pretendentami do awansu – Radunią i KKS Kalisz – i w tych spotkaniach porażki były wkalkulowane. W Kleczewie też trudno nam o punkty, bo jeszcze ich tam nigdy nie zdobyliśmy. Punktów upatrywaliśmy w meczach z beniaminkami, ale i Unia i Chemik okazali się od nas lepsi. Z kolei Jarota robiła u nas co chciała. Potrzebny więc był zaciąg piłkarzy i poprawa gry nastąpiła w meczu z KP Starogard Gdański. W rezultacie pierwsze punkty w sezonie.

Po pierwszych porażkach twierdziliśmy, że liga się dla nas zacznie właśnie od ósmej kolejki, gdy zagramy z zespołem z Koszalina. To aktualnie nasz bezpośredni przeciwnik. Zagrają dwie najsłabsze drużyny w lidze. Z tabelą się nie dyskutuje, ale w niedzielę wygrywamy, czekamy na inne wyniki i być może już poprzednie zdanie przejdzie do historii.

W sumie w letnim okienku transferowym ściągnęliśmy aż osiemnastu zawodników. To tak, jakby wymienić podstawowy skład  i ławkę rezerwowych. Tak wielkich zmian w zespole nie przypominamy sobie. Wobec tego stanu rzeczy wygramy niedzielne spotkanie. Kursy u bukmacherów zachęcające. Wahają się one w okolicach 1.65-1.70. Można więc postawić 1000 zł i wyciągnąć blisko 500 zł. Sami to czynimy, bo takiego pewniaka z naszym udziałem może już nie być.

Nie lekceważymy rywala, ale bardziej chcemy wierzyć w nasz zespół. Nie po to poczyniono takie transfery, żebyśmy byli na przed ostatnim miejscu i mieli jeszcze u siebie nie wygrać z ostatnią drużyną.

Nasz rywal jeszcze nie wygrał meczu. Dwa punkty uzbierał w meczach z Nielbą i Jarotą. Ich drużyna opiera się na młodzieży wspartej dwoma doświadczonymi zawodnikami. Jest to główny kandydat do spadku. My jutro powalczymy, by zdjąć z siebie to brzemię związane ze strefą spadkową.

SKS Bałtyk Gdynia© 2020

CONTICOM30

Search