Bałtyk Gdynia - KP Starogard Gdański [zapowiedź]

W sobotę o godzinie 17:00 Bałtyk Gdynia u siebie zmierzy się z KP Starogard Gdański. W ostatnich dniach przyjechał wagon z piłkarzami i jesteśmy bardzo ciekawi co z tego wyniknie.

Pięć meczów na starcie sezonu. Wyniki mamy zarchiwizowane do 1956 roku. Nigdy nie zdarzyło nam się przegrać pięć pierwszych meczów na początku rozgrywek. Z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy napisać, że obecny zespół zanotował najgorszy start. I taki niechlubny rekord w tym sezonie nam już wystarczy. To i tak tylko statystyka, a my po prostu lubimy cyferki. Najwyższa pora na gromadzenie punktów, bo przecież nikt by nie chciał zupełnej tragedii, czyli spadku na 90-lecie klubu. Do tego na szczęście daleka droga i w tygodniu poczyniono kroki ku temu, aby zapobiec degradacji. U schyłku okienka transferowego do Bałtyku dołączyło czterech zawodników. Ich sylwetki są TUTAJ. Transfery last minute mają poprawić naszą sytuację w tabeli. Gorzej i tak już być nie może, więc po cichu liczymy, że w końcu przyjdą lepsze chwile. Być może już dziś przekonamy się o wartości ruchów transferowych.

Naszą zapowiedź opieramy głównie na dotychczasowych wynikach. Nie widząc naszych nowych zawodników w grze, nie będziemy mówić, że dziś z nowymi ludźmi w składzie pokonamy KP. Wręcz przeciwnie. Przekornie napiszemy, że dla nas liga zacznie się dopiero za dwa tygodnie, gdy zmierzymy się z Gwardią, bo na dziś nasi dwaj najbliżsi rywale są poza naszym zasięgiem – patrzymy w tabelę i trzeźwo oceniamy sprawę. KP i Radunia są faworytami. Dla tych, którzy myślą, że nie wierzymy w zespół wytłumaczymy, że to też pewien zabieg psychologiczny. Zdejmujemy presję z naszych piłkarzy… Presję to ma lekarz w czasie operacji serca… Po prostu lepiej być miło zaskoczonym niż przeżyć kolejne rozczarowanie.

KP Starogard Gdański znakomicie rozpoczął sezon. Po trzech kolejkach mieli dziewięć punktów i znajdowali się na szczycie tabeli. Dwa kolejne mecze przyniosły dwie porażki 0:1 (Jarota i Kalisz). Szczególnie uwagę należy zwrócić na wygraną 2:0 w Kołobrzegu, gdzie wiemy jak gra się trudno. Raz, że Kotwica to mocny zespół, a dwa, że sędziowanie tam jest na zastanawiającym poziomie. Oni to przezwyciężyli. Aktualnie KP zajmuje siódme miejsce.

W szeregach naszego przeciwnika odnajdujemy sporo znajomych twarzy. Pierwszą z nich jest trener drużyny Sebastian Letniowski, który przez dwa ostatnie lata pracował przy Olimpijskiej. W lecie wraz z trenerem do Starogardu przeniósł się Daniel Górski i w ostatnich dniach Arkadiusz Korpalski. Korpalski w Bałtyku spędził dwa lata. W pierwszym sezonie bywało różnie, łapał sporo kartek i momentami grał nerwowo. W drugim sezonie znacząca poprawa. Nabrał pewności siebie, dojrzał, strzelił do tego dwa gole i ochłonął, czego efektem były tylko trzy żółte kartki w sezonie. Był to żelazny prawy obrońca w talii Letniowskiego. W tym sezonie, dość nieoczekiwanie, zaczął grać na prawej obronie. Potem coś nie pykło na linii zawodnik-trener i ostatecznie „Korpal” przeniósł się do Starogardu. Kolejni zawodnicy, którzy grają w zespole rywala a grali wcześniej w Gdyni to Tomasz Wypij, Filip Sosnowski i Marcin Kajca.

I strzelcie w końcu bramkę, bo wstyd, że przez ponad 7,5 godziny jedynym trafieniem jest gol samobójczy. Wiecie co można zrobić przez tyle czasu? Choćby ukończyć IRONMANA (3,8km pływanie, 180km rower, 42 km bieg). Rekord świata wynosi 7:35:39.

SKS Bałtyk Gdynia© 2019

CONTICOM30

Search