Niech seria trwa

Maciek.

W niedzielę o godzinie 15:00 Bałtyk Gdynia przed własną publicznością będzie podejmować Świt Skolwin – siódmy zespół w tabeli. Będzie to ostatnie spotkanie w 9. kolejce. Gramy o piąte zwycięstwo z rzędu, o piąte czyste konto w defensywie, o utrzymanie kontaktu z liderem. Trudno sobie wyobrazić, by Elana w sobotę straciła u siebie punkty z Chemikiem Bydgoszcz.

Przed tygodniem Bałtyk wygrał najmniejszym nakładem starań. Jakby wyczekiwał tej jednej, decydującej akcji. Powiodło się. Noty za styl niskie, noty za efektywność najwyższe. Zgoła inaczej należy zagrać w niedzielne popołudnie. Bałtyk w Gdyni spycha rywali do defensywy, stara się ich oszukać, prowadzi grę i szuka wolnych przestrzeni. Różnie to wychodzi, ale końcowy efekt jest zadowalający. Cztery mecze, trzy zwycięstwa i jeden remis, średnia goli na NSR wynosi 1. W poprzednim sezonie średnia ta wynosiła 2. Na 15 meczów tylko trzy razy mecz kończyliśmy z jednym golem i dwa razy bez gola.

Przed rokiem biało-niebiescy ograli Świt w Gdyni 5:0. Czy to nie jest najlepsza pora, by nawiązać do tamtego spotkania i na spokoju sięgnąć po 3 punkty? Jesteśmy świeżo po niesamowitych emocjach, jakich doświadczyliśmy przeciw Pogoni Lębork. Na razie wystarczy. Chcielibyśmy niezagrożonej wiktorii, by móc sprawnie przejść do prężenia muskułów na kolejny mecz, w którym zmierzymy się z Elaną. Palce w ubiegłorocznym zwycięstwie maczało sześciu zawodników z obecnej kadry: Marcin Matysiak, Arkadiusz Proena, Tomasz Wypij, Piotr Karasiński, Kewin Wesołowski i Wojciech Zyska. Ta porażka musiała boleć i Świt zrewanżował się nam wiosną w jeszcze bardziej bolesnej formie. Przegraliśmy 1:2 prowadząc na pięć minut przed upływem podstawowego czasu gry. Ten wynik znacząco nas oddalił od skutecznej pogoni za liderem w walce o awans.

W niedzielę nie będzie mógł zagrać najlepszy strzelec Świtu Michał Kołodziejski. Obrońca, autor pięciu bramek, w ostatnim meczu z Gwardią Koszalin obok gola zaliczył czwartą żółtą kartkę i do Gdyni może przyjechać maksymalnie w roli kibica. Drugą strzelbą zespołu ze Szczecina jest Kamil Walków. To on wiosną strzelił zwycięskiego gola przeciw Bałtykowi.

Nasz przeciwnik po zwycięstwie na otwarcie sezonu zaciął się na pięć kolejnych spotkań i nie był w stanie ograć rywali. W drugiej połowie września humory się poprawiły po wygraniu z Chemikiem 4:1 i z Gwardią 2:0. Właśnie to ostatnie zwycięstwo sprawiło, że najlepszą defensywą w lidze dysponuje Bałtyk Gdynia. Stracone bramki: Bałtyk 4, Gwardia 5, Elana 7, Przodkowo 8. Reszta drużyn od 11 w górę.

W meczach Świtu pada prawie dwa razy więcej bramek, aniżeli w meczach Bałtyku. 11-4 po stronie gdynian i 17-12 po stronie świtowców. Zadowoleni będziemy jeśli nasz bilans bramkowy w niedzielę będzie wynosić 12-4, ale marzy nam się 18-4. Z cierpliwością wyczekujemy potężnych grzmotów.

8 kolejek za nami. Jesteśmy na granicy ćwiartki sezonu. Od fotela lidera dzieli nas gorszy bilans bramkowy. Czy to pozycja zaskakująco wysoka, czy też odpowiednia, to już zależy od indywidualnych oczekiwań. Nie mniej jednak z pewnością dla wszystkich jest ona satysfakcjonująca. Rywale z pozostałych dwóch województw byli sporymi niewiadomymi i jak na razie, nie taki straszny diabeł jak go malują. Bierzemy poprawkę, że na rozkładzie mamy czterech beniaminków. Bałtyk jak na razie radzi sobie bardzo dobrze. Patrząc na osiem drużyn, z którymi już graliśmy, to żadna z nich nie wywarła na nas nieco większego wrażenia. W pamięć jedynie zaszedł Przemysław Kędziora (Sokół Kleczew), który kilka razy przegonił na skrzydle Karola Szopińskiego. Apetyty rosną, ale jeszcze jest za wcześnie, by silić się na jednoznaczne rzucenie w przestrzeń publiczną: Bałtyk idzie na awans. Krok po kroku, mecz za meczem, trening po treningu, ze spokojem, z pokorą, z wiarą, z zaangażowaniem. Czas pokaże, gdzie wykonywana praca zaprowadzi Bałtyk.

Najpierw drużyna musi rozegrać dobry mecz ze Świtem. Nikt nie kryje, że interesuje nas tylko zwycięstwo i jego brak będzie wynikiem dobrym dla przyjezdnych. Dopiero później będziemy rozmyślać, jaka ta Elana jest mocna i czy w ogóle z nich kozaki. Teraz wszystkie siły na Świt Skolwin. Zapraszamy na Narodowy Stadion Rugby w niedzielę o 15:00.

Na koniec, dla koneserów, rzut oka na dwie interwencje Marcina Matysiaka w Bydgoszczy. To były pierwsze dwie parady w tym sezonie, gdzie „Misiek” musiał wyciągnąć się jak struna.

Komentarze  

#1 Enjoy 2016-10-01 13:16
He... no właśnie Elana straciła u siebie punkty i przegrała 0-2 :P
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież