Ruszamy w trasę. Rywala znamy na wylot.

Maciek.

Bałtyk Gdynia w sobotnie popołudnie w ramach drugiej kolejki rozegra wyjazdowe spotkanie z GKS Przodkowo. Pierwszy gwizdek o godzinie 16:00. Wicemistrz kontra trzeci zespół III Ligi Bałtyckiej 2015/16. Sporo nerwów kosztowały nas dwa poprzednie mecze z GKS – dwie porażki bardzo bolały i za tamto cierpienie chcemy się zrewanżować.

Biało-niebiescy wojaże po III lidze zaczynają drugim pod względem odległości wyjazdem. Mecz w Przodkowie to jak przejście przez ulicę w skali tego, co nas czeka później. Z Olimpijskiej na Sportową mamy tylko 25 km. A dalej kolejno Kleczew (280km), Konin (312), Bydgoszcz (186), Środa Wielkopolska (342), Szczecin (340), Chwaszczyno (12) i Koszalin (180).

Przodkowo w pierwszej kolejce wygrało w Bydgoszczy z Chemikiem 2:0. Gola strzelił lider drużyny Łukasz Stasiak. W samej końcówce wynik ustalił Piotr Łapigrowski. Latem w drużynie nie zaszły jakieś poważne zmiany kadrowe. Wymienili młodzieżowców i w Bydgoszczy grało dwóch 18-latków. Główne straty to Michał Marczak (12 bramek), który odszedł do Gryfa Wejherowo i Karol Szopiński – Bałtykowiec od tego sezonu. Zespół zasilili Mateusz Łuczak, który w Chwaszczynie miał marne statystyki oraz Sebastian Żołnowski. Nasz najlepszy strzelec (11 bramek) miał status młodzieżowca. Swój atut potrafił wykorzystać i minuty na boisku zamieniał na bramki. Czas pokaże, czy mamy czego żałować, ale dziś na papierze wyżej byśmy stawiali trójkę naszych napadziorów. Zarówno Łuczak jak i Żołnowski wyszli w podstawowym składzie w pierwszej kolejce.

To już prawie 9 miesięcy minęło od meczu, na który tak się nakręcaliśmy. Napisaliśmy wtedy romantyczną zapowiedź inspirując się „Panem Tadeuszem” (TUTAJ). Wynik jednak nie był ani romantyczny, ani familijny, tylko dramatyczny. Dobrze pamiętamy ten mecz w klatce na sztucznym boisku Politechniki Gdańskiej. Przegraliśmy walkę o lidera (0:1) i nasze nadzieje na mistrzostwo zostały mocno zamrożone na długie zimowe wieczory. Po części mieliśmy zrewanżować się w Pucharze Polski na NSR. Goście grali ospale, a przy tym brutalnie – 6 żółtych kartek. Radosław Krysiński spudłował z pięciu metrów w wymarzonej okazji gdy bramkarz wcinał już granulat z plastikowej trawy. Przyszły rzuty karne, które przemilczymy. To za te dwa mecze chcemy wziąć odwet. A pamiętamy przecież, jak się skończyło nasze ostatnie spotkanie w Przodkowie. 1:5 to było więcej niż wstyd. Gola trafił strzelający już po powrocie do Bałtyku Mateusz Kuzimski.

Nie jest jednak do końca tak, że przodkowianie są naszym katem. Prawie równy rok temu na inaugurację sezonu wygraliśmy w Gdyni 2:1 po golach Piotra Karasińskiego i Żołnowskiego, którzy ładnie się przywitali z kibicami w swoich debiutach. W sezonie 14/15 byliśmy świadkami pogromu 7:1. Do takich radosnych chwil mamy nadzieję wrócić w sobotę po południu.

Obie drużyny znają się od podszewki. Zadecyduje aktualna dyspozycja. Patrząc na samą grę mamy powody do optymizmu. Patrząc na wykończenie akcji można być sceptycznym. Mamy jednak początek sezonu, jest lato (choć kapryśne), mamy złoto na olimpiadzie, to i budzą się w nas pozytywne myśli. A co tam, obstawiamy 3:0 dla Bałtyku Gdynia.  


III liga
II kolejka: 13.08.2016 r. godz. 16:00
GKS Przodkowo - BAŁTYK Gdynia

Kliknij na grafikę aby powiększyć
plakat BG Wda j16m


Trochę wspomnień z poprzednich meczów

1
[18.10.2014] Ekipa, która rozgromiła GKS Przodkowo 7:1. Brak ekipy, która zalała się wstydem po porażce 1:5. 

1
[18.10.2014] Krzysztof Rusinek strzelił dwie z siedmu bramek.

1
[18.10.2014] Radość uzasadniona. 

1
[15.08.2015] Piotr Karasiński po zdobyciu pierwszego gola Bałtyku w poprzednim sezonie. Jego gra głową jest wybitna. Prowadziliśmy wtedy 1:0 z Przodkowem.

1
[15.08.2015] Krzysztof Rusinek jakby namaścił Sebastiana Żołnowskiego do strzelana bramek. Żołnierz zapewnił nam wygraną z GKS.

1
[21.11.2015] Smutek Wojciecha Zyski i Jakuba Zejglica po porażce w Gdańsku.

1
[21.11.2015] Radość zwycięzców.

1
[20.04.2016] PP: Reakcja Radosława Krysińskiego po zmarnowaniu wymarzonej okazji bramkowej.

1
[20.04.2016] PP: Tak wypromowaliśmy Patryka Kotłowskiego.

1
[20.04.2016] PP: Golkiper Przodkowa w objęciach swoich kolegów. Marcin Matysiak niechętnie musiał patrzeć na te obrazki. 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież