- Koniec marzeń?

Maciek.

lech poznan III liga, 31. kolejka: 3.06.2017 r. godz. 12:00  baltyk gdynia
LECH II POZNAŃ 3-1 BAŁTYK GDYNIA
Mleczko - Orłowski, Cindric, Nawrocki, Puchacz, Janasik, Gutierrez, Moder, Kurminowski, Zulciak, Tomczyk   Matysiak - Szopiński, Sadowski, Karasiński, Wypij, Bułąwski, Zyska, Sosnowski, Klecha,  Ruszkul, Bejuk
1. połowa
28' gol P. Tomczyk 1-0  
    T. Bejuk zk 29'
35' gol P. Tomczyk 2-0  
  2-1 M. Orłowski samoboj 41'
2. połowa
55' gol N. Zulciak 3-1  
61' in M. Mróz out J. Moder    
    M. Buławski out K. Garczewski in 61'
    F. Sosnowski out F. Sosnowski in 68'
    D. Klecha out M. Poręba in 68'
77' in W. Mielcarek out D. Kurminowski    
    K. Garczewski zk 84'
    P. Ruszkul out K. Rzepa in 85'

ZAPOWIEDŹ | ZAPOWIEDŹ [kibice] | RELACJA [kibice]


RELACJA


Bałtyk Gdynia przegrał na wyjeździe z Lechem II Poznań 1:3 (1:2). Dla poznaniaków strzelali: Paweł Tomczyk (23' 35') i Niklas Zulciak (55'). Dla biało-niebieskich gola samobójczego strzelił Maciej Orłowski (41'). Do dziś mieliśmy wszystko w swoich rękach. Niestety, ale wiele wskazuje na to, że II liga nie dla nas. Dzisiejsza porażka nie przekreśla naszych szans na awans, ale ograniczyła je do minimum. Być może zaprzepaściliśmy ogromną szansę na lepsze jutro. Rywale stworzyli sobie więcej szans bramkowych i w ich zwycięstwie nie było przypadku. 

Na początku meczu ze strzałem Sosnowskiego poradził sobie Mleczko. Odpowiedział Janasik, który zmarnował niezłą sytuację. W 23. minucie Paweł Tomczyk wyprowadził lechitów na prowadzenie strzelając sprzed pola karnego. Ten sam zawodnik podwyższył wynik meczu w 31. minucie. Szesnasty i siedemnasty gol w sezonie dziewiętnastolatka. Poznaniacy przeważali, ale końcówka należała do Bałtyku. Bramkę kontaktową po rzucie rożnym strzelił zawodnik gospodarzy, a spory udział przy golu miał Piotr Karasiński. Po chwili przed szansą stanął Ruszkul, ale jego strzał głową minął słupek. Ostatnim akcentem w pierwszej części meczu była próba lobowania Matysiaka. Niewiele brakowało.

Po zmianie stron Lech II szybko wrócił na dwubramkowe prowadzenie. Pod porzeczkę huknął Niklas Zulciak po tym, jak ograł Szopińskiego. To jego ósmy gol w ostatnich pięciu meczach, a piętnasty w sezonie. Pod formą jest nasz prawy obrońca, który miał udaną jesień. Błąd w Kamienicy Królewskiej, drzemka przy golu z rezerwami Pogoni, teraz przegrany pojedynek z Zulciakiem. Następnie Tomczyk mógł skompletować hat-trika, ale zmarnował dogodną sytuację. Lech II atakował. Pomylił się wprowadzony na boisko Mróz. Tomczyk nadal szalał - to z ostrego kąta spudłował do pustej bramki, to trafił do siatki, ale z pozycji spalonej. Na boisku zameldowali się Młynarczyk i Poręba. Boimy się pytać, co się musiało takiego stać, ze w odstawkę poszedł Rzepa. Bałtyk przebudził się w ostatnich minutach. Ponownie głową pomylił się Ruszkul. Kolejną okazję miał również Karasiński - środkowy obrońca, który był największym zagrożeniem z naszej strony, jednak i on niecelnie główkował. Porażka stała się faktem... Żal, smutek, złość... jak żyć... 

Czy to koniec marzeń o awansie? Pozostaje tylko wierzyć w cuda. Za takie należy przyjąć komplet zwycięstw Bałtyku – KSCh (d), Jarota (w), Gwardia (d) i liczyć na dwa potknięcia Lecha II – Elana (w), Polonia (d), Vineta (w). Na dziś jesteśmy mocno zasmuceni wynikiem. Oblaliśmy kolejny ważny egzamin. Prawdopodobnie najważniejszy w całym sezonie. Z drugiej strony nie od dziś wiadomo, ze nie radzimy sobie z silnymi ekipami. Z rywalami z pierwszej szóstki graliśmy do tej pory osiem spotkań. Tylko jedno wygraliśmy… Do tego dwa remisy i pięć porażek. Nie ma więc przyczyny w dzisiejszej przegranej i w obecnych szansach na awans. Wierzyliśmy w zwycięstwo, ale Paweł Tomczyk pokazał nam miejsce w szeregu.