Konfrontacja liderów wiosny [zapowiedź]

Maciek.

Na środę zaplanowano 26. kolejkę spotkań, a w niej Bałtyk zmierzy się w północnej części Szczecina ze Świtem Skolwin. Początek meczu zaplanowano na godzinę 18:00. Najlepszy zespół wiosny podejmuje wicelidera wiosny. Drugim ciekawie zapowiadającym się spotkaniem jest Sokół Kleczew – Lech Poznań, natomiast lider tabeli, Gwardia, zagra w Świeciu z Wdą.

Świt Skolwin wiosną może pochwalić się bilansem 6-1-1 (0:4 Lech II Poznań), bramki 15:7. Bałtyk niewiele ustępuje rywalowi: 5-2-1 (0:3 GKS Przodkowo), bramki 15:12. Świtowcy po rundzie jesiennej zajmowali 10. miejsce i nad strefą spadkową mieli przewagę sześciu punktów. Wyborna forma w tym roku sprawia, że zajmują obecnie szóste miejsce i do lidera tracą siedem oczek.

W zespole rywala nie ma jednego czy dwóch liderów, którzy wyróżnialiby się na tle zespołu. O ich sile stanowi monolit. Najlepszy strzelec zaliczył osiem bramek – Kamil Walków, a wiosną z gola cieszyło się aż dziewięciu zawodników. Dla porównania, wiosną w Bałtyku sześciu graczy wpisywało się na listę strzelców.

Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie mieli obaw przed jutrzejszym pojedynkiem. Ale dostrzegamy również impulsy, które mogą wskazywać na nasze zwycięstwo.
ZA:
- Gramy skutecznie. W ostatnich sześciu meczach pięć zwycięstw i remis.
- Jesteśmy najlepiej grającym zespołem na wyjazdach: 8-3-1 (1:2 Sokół Kleczew), bramki: 26:11.
- Zaczęliśmy grać piłką na niewielkiej przestrzeni, co może dobrze rokować na kolejne mecze.
PRZECIW:
- Wspomniana wysoka forma Świtu. W ostatnich sześciu meczach punktowali tak samo jak Bałtyk: 5-1-0.
- Brak Piotra Ruszkula i Filipa Sosnowskiego, którzy pauzują za żółte kartki. Ruszkul u Dariusza Mierzejewskiego jest zmiennikiem, jednak jego wejścia powodują, że nasza gra nabiera kolorów. Brak Sosnowskiego to dużo poważniejszy problem. To nasz najlepszy młodzieżowiec i wobec jego braku przed prawdziwą szansą stają Marcin Poręba, Dominik Klecha i zapewne Mateusz Młynarczyk. To wokół tej trójki będzie obracać się temat dwóch grających młodzieżowców przez całe spotkanie. Drugim bardzo dobrze radzącym sobie młodzieżowcem jesienią był Jacek Jadanowski, ale on jeszcze leczy kontuzję. Bez Sosnowskiego zagraliśmy tylko jedno spotkanie. W Koszalinie z Gwardią zremisowaliśmy 1:1. W jego miejsce należy spodziewać się Aleksandara Atanackovicia.
- Nasza gra choć skuteczna, to nadal nie jest przekonująca. Kosztuje to nas dużo nerwów i wyniki meczów są na styku.

Do tej pory piłkarska środa mogła nam się kojarzyć tylko z Ligą Mistrzów. A teraz Bałtyk od niepamiętnych czasów, a może i pierwszy raz w historii, grać będzie przez cztery kolejne środy. W minioną graliśmy w Garczegorzu. Przez trzy następne zagramy dwa mecze ligowe i jeden pucharowy. Poniżej rozkład jazdy w maju. Należy kliknąć na grafikę aby powiększyć.
maj

Jesienią wygraliśmy 1:0, a szczęśliwcem okazał się Tomasz Bejuk. Poniżej jego bramka.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież