Bałtyk - Górnik Konin [relacja kibicowska]

AdrianEW.

"Górnik Pokonamy!". Nie pokonaliśmy... Środowe mecze to zawsze utrapienie. Utrapienie wyjazdowiczów, bo trzeba brać wolne, a jak wyjazd daleki, to na drugi dzień do pracy bez solidnego snu. Utrapienie gospodarzy, bo po pracy trzeba na mecz, a żona w domu furczy, a to level się sam nie wygra na plejce, a może właśnie plecy miałeś robi na siłce. Generalnie w tygodniu zawsze frekwencja jest mniejsza aż po Ekstraklasę.

Inaczej jednak było w Gdyni w dniu wczorajszym. Chociaż nie do końca, bo ogólna frekwencja rzeczywiście mocno zubożała w porównaniu z weekendowymi meczami, jednak liczba tak zwanych ogarniętych kibiców była większa niż poprzednio. Goście również się pokazali, trzeba im przyznać, znakomicie.

Górnik Konin na tym dalekim (ponad 300 km) wyjeździe wspierał swoją drużynę w 46 osób wspomaganych 20-tką "kuzynów", jak to mówi Pogoń Lębork o Zawiszy, z Włocłavii Włocławek (Fan Club ŁKS Łódź - prawdopodobnie najsilniejszy).

Mieli ze sobą dwie flagi i prowadzili doping. Ich starania należy uznać za sukces patrząc na odległość, dzień tygodnia, pogodę i wyniki ich drużyny to czapki z głów, bo liczba okazała. Widać, że są z klubem na dobre i na złe, zupełnie jak my, i taką postawę szanuje każdy kibic Bałtyku.

Zapewne wsparcie sporej grupy kibiców pomogło piłkarzom z Konina ugrać remis z zespołem niby aspirującym do walki o coś więcej niż różowe kalesony, może nawet o ... a nic to. Zostawię to tutaj.

Kibice Bałtyku również nie zawiedli tego dnia, mimo braku mobilizacji, stawili się licznie na meczu. Mamy oczywiście na myśli fanatyków z młyna i najwierniejszych "pikników", bo reszta wybrała relację live w necie, zapewne ze względu na te wszystkie aspekty opisane powyżej (wiatr, deszcz, zimno, środa, 2460-ty odcinek "Na Wspólnej" etc.).

Nas około 100 osób. Kadłuby w większości zebrani w jedną grupę przyodziani w barwy dopingują z całego serca. Pod koniec meczu kto żywy i zdolny do służby, jak powiedział jeden z tak zwanych liderów, drze się co sił. Doping tego dnia dużo lepszy niż gra piłkarzy. Ale wiecie co? Nie narzekamy! My jesteśmy Bałtyk Gdynia. U nas jak coś spieprzysz, to koledzy podadzą ci rękę, podniosą z ziemi i powiedzą "nie martw się stary, liczy się następna robota, którą masz wykonać". Taki przekaz wysyłamy piłkarzom. Jesteśmy z Wami. My się odradzamy po wielu latach problemów, potrzebujemy Waszej pomocy żebyśmy się nie tylko odrodzili, ale i rozwijali. Zróbcie to dla nas Bałtyku.

W piątek każdy Kadłub kibicuje KS Chwaszczyno. Kiedyś roiło się tam od byłych piłkarzy Bałtyku, teraz biało-niebieski sztab, ale zawsze tam Bałtykiem pachnie, nie ważne kto piłkę kopie. Wesołych Świąt KSCh, tylko spokojnie, dacie radę.

Podsumowując:
Środa: Bałtyk Gdynia - Górnik Konin 2:2
Gospodarze: 2 flagi - młyn: około 100 osób
Goście: 2 flagi - pod płotem: 46 plus 20 Włocłavia Włocławek
Mecz bez najmniejszych bluzgów w stronę przeciwnika. Obie ekipy skupiły się na dopingu dla swoich drużyn.

1a

1a

1a

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież