"Szlachta z miasta Kleczew" [kibice]

AdrianEW.

Chcąc napisać cokolwiek o "kibicach" z Kleczewa nieźle się trzeba było napocić. Szukałem tu i tam, wypytywałem wśród znajomych z innych klubów. Z pomocą przyszli mi kibice konińskiego Górnika, ale o tym za chwilę.

Zaczynamy tradycyjnie. Kleczew - niewielkie miasteczko założone już w 1366 roku na prawach magdeburskich, przez niejakiego Janka, liczy obecnie niewiele ponad 4 tysiące mieszkańców. Znaczna część z nich to ciężko pracujący górnicy i rolnicy. Kleczew, jak na tak małą miejscowość ma przebogatą historię. Naprawdę się tam działo. W tej położonej zaledwie 22 kilometry od Konina miejscowości, od dawna kultywowana jest tradycja chuligańska. Kleczew wystawiał, w polskich barwach, ekipę na ustawki od dawna. Podczas Wojny Trzynastoletniej, na awanturę banda na bandę z bojówką Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie (za długa nazwa jak na ekipę - teraz byłoby jakoś tak - "Krzyżacy XV wieku") kleczewianie wystawili 10 zbrojnych. Następnie, jak podaje TMK Plus z lipca 1655 roku, kleczewianie walczyli na mieście z żółto-niebieskimi, którzy podczas Potopu nie pozwolili im odbudować się po wielkim pożarze. Ostatecznie po przegonieniu intruzów, Kleczew nadal brylował w walkach z zagranicznymi ekipami najeżdżającymi nasze ziemie. W tak zwanym międzyczasie, mała kleczewska społeczność miała aż 11 przedstawicieli wśród studentów jedynej wyższej uczelni w Polsce - UJ. Kleczew był mega aktywny w walkach styczniowych z ruskiemi. Wielu mieszkańców poległo z rąk niemieckich (w tym miejscu nie ma miejsca na żarty). Jakby tego było mało, dla tej wielkopolskiej osady, po drugiej wojnie, komuchy chcieli zburzyć Kleczew, a mieszkańców przesiedlić aby wydobyć cały wungel… i nie byłoby kontynuacji Sokoła Kleczew.

Kontynuacji, gdyż Klub Sportowy Sokół w Kleczewie założono w 1928 roku. Nie znalazłem niestety zbyt wielu informacji na temat historii zielono-czerwono-białych, nie wiem więc kto i z jakiego środowiska, zakładał ów klub. Mogli to być górnicy, a może rzemieślnicy, których było tam sporo. Mogli to być Polacy, myślę że nazwa klubu może na takie pochodzenie naprowadzać, bądź Żydzi, których był tam wtedy przeważający procent. 1000 z nich straciło życie podczas wojny z rąk Niemców. Zginęło także 83 odważnych kleczewskich Polaków robiących co tylko mogli żeby uratować sąsiadów.

O Sokole wiemy niewiele w temacie jego historii, sukcesem jest dzisiejsza ligowa pozycja klubu (drugie miejsce w III lidze) oraz czterokrotne zdobycie regionalnego Pucharu Polski. Ale to wszystko w latach 2009 – 2013, a co się działo z nimi wcześniej? Nie wiadomo nic poza grą w IV lidze.

Wiadomo za to, że w Kleczewie nudno nie jest. Miejscowe niewiasty chadzają do kina "Zachęta" na 164 miejsc tudzież do Biblioteki Publicznej podczas gdy tubylcy jegomoście prężą się, popisując talentem, w Orkiestrze Dętej MGOK w Kleczewie. Nie jest to jednak skrót nazwy miejscowej grupy Ultras - MGOK czyli Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury - to główne miejsce spotkań kleczewskich singli podczas imprez rozrywkowo-kulturalnych. Ale jeżeli nie "spikną" się na "potupajce", to jest Sokół... atrakcja jakich mało.

Stadion Sokoła jest bardzo kameralny o pojemności 800 osób, ale mi się taka myśl nawinęła "fajnie byłoby mieć taki stadionik dla Bałtyku - swój własny". Nic to, że tak powiem. Na miejscowym stadionie odbywają się spotkania towarzyskie pań i panów niekoniecznie zainteresowanych futbolem. Można ładnie wyglądać, można dziabnąć procenta, co kto lubi. A i egzotyką z gorącej Afryki można się ogrzać podziwiając wirtuozyjną grę miejscowego... murzyna.

Z klimatów kibicowskich niby nic... ale zaraz jednak coś znalazłem. W latach 2013-14 coś tam się działo. Ultrasowali nawet. Mój rozmówca z Konina powiedział, że jest tam ktoś jeżdżący na Górnik oraz są też jacyś fani Kolejorza. Gdy Górnik przyjechał grać z Sokołem miejscowi wystawili nawet 75-cio osobowy młyn z flagą i dopingiem lepszym od ponad 200-stu osobowej grupy Górnika Konin. Siedziano obok siebie jak na FC przykazano. Ale czy Sokół to FC Górnika z Konina? Mój rozmówca mówi, że nie, że są osoby chodzące na Sokół, które są z Górnika, ale są też widoczne barwy Lecha na stadionie (na mój stary mózg to różnicy nie ma, wszak ja pamiętam Górnik jako FC Lecha, no ale wiem wiem, potem się mocno pozmieniało - opiszemy w odpowiednim czasie). Podczas meczów z Elaną Toruń czy Zagłębiem Sosnowiec w Pucharze Polski były nawet oprawy Ultras w Kleczewie i to ze skomplikowaną styropianową choreografią i dumną nazwą projektu Ultras "Szlachta z miasta Kleczew".

Było i nie ma... na jesieni obecni tam kibice lęborskiej Pogoni czy nasi fani, którzy wybrali się na ten daleki wyjazd (6-ciu Kadłubów) nie odnotowali tam nic poza kilkoma zgrabnymi kleczewianeczkami cieszącymi się, że chłopaki z nad morza przyjechali.

Tym oto trafem historia zatoczyła koło, Janek zakładał Kleczew w 1366 roku, a w 2017 jego potomek Janusz zasiada tam na trybunach i drze się "dzieeeee kuuuuuwa? tej sendzia!!! ślepy jesteś?!!!" i tyle pozostało z kibicowania w Kleczewie.

No chyba, że jest tam super banda "Qlecheviacy Zielona Horda", która miała po prostu wyjechane na Bałtyk czy Pogoń i szaleje tylko z ekipami z absolutnego topu z rankingu kibice.net... a może czają się na WRWE i dlatego nie widać ich zbytnio?

W Gdyni nie powinniśmy się spodziewać jakiejś większej grupy kibiców Sokoła. W ogóle nikogo się nie powinniśmy spodziewać.

1
Kleczew u siebie z Gornikiem Konin

1
Konin w Kleczewie

1
Oprawa na meczu z Elaną

1

1
Lębork w Kleczewie

1
Kleczewianeczka w szaliku Sokoła i czapce Lecha zapewne podziwia z koleżankami gorącego gracza z Afryki

1
Kleczew - nazwa miasta pochodzi od klekotki, takie klekotki nosiły krowy żeby nawalony właściciel mógł je w nocy odnaleźć i napić się mleka prosto od krowy żeby nie mieć kaca z rana

1
Brama Stadionu w Kleczewie - na pierwszy rzut oka dziwnie i nieprzyjemnie się kojarzy

1
Król Parkietu w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury


lebork bg w17

Komentarze  

#2 KibicSokoła 2017-04-09 22:57
Szanowny Panie Autorze,
Mieszkańcy Kleczewa serdecznie dziękują za przypomnienie Naszej historii. Cieszymy się również, że autor pofatygował się, aby zapoznać się z Naszą przeszłością, jednak co nas, miłośników afrykańskiej kultury boli, nie zapoznał się dokładnie. Mimo, że nasze miejscowości zostały założone w podobnych czasach to jednak Gdynia uzyskała prawa miejskie 4 marca 1926. Czy mieliście z tego powodu festyn, taki jak w Kleczewie? Myślę, że nie, Niemcy mają "danzingi"... Wie Pan co jest najlepsze? Gdynia w XIV wieku jako wieś należała do Jana z Różańca... prawda, że Janko i Jan brzmi bardzo podobnie. Nadal jesteśmy w wiekach średnich (średniowiecze gdyby Pan nie wiedział) a mamy dużo wspólnego. U Nas przez dłuższy czas nic nie było, tak jak u Was, mimo, że w 1634 hetman Stanisław Koniecpolski (dobre nazwisko jak na Waszą lokalizację) postanowił zbudować port wojenny. Niestety wyszła wasza prawdziwa natura i wróciliście do korzeni, czyli do Prus, dzisiejszych Niemiec.
Cytować
#1 Obiektywny 2017-04-02 13:31
A gdzie wzmianka o meczu Sokoła z Wisłą Płock? Kibice sokoła wystawili wtedy ponad 100 osobowy młyn i prowadzili doping przez całe spotkanie :-) Było to niedawno.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież