Oby nie gorzej niż wiosną [zapowiedź]

Maciek.

Za nami pierwszy mecz rundy rewanżowej. Podobnie jak jesienią w meczu z Wdą Świecie padł wynik remisowy. Dobrze by było, aby drugą rundę rozpocząć nie gorzej aniżeli pierwszą. Do tego więc będzie potrzebne zwycięstwo. Zadanie o tyle trudne, że od czterech spotkań nie wygraliśmy w Gdyni. Czy to już czas na przełamanie? Dowiemy się jutro.
Bałtyk Gdynia – GKS Przodkowo, sobota 18 marca, godz. 17:00.

Wcześniej o tym nie mówiliśmy, ale to widać gołym okiem – Bałtyk wpadł w dołek formy. W ostatnich dziewięciu meczach dwa zwycięstwa, cztery remisy i trzy porażki. Na 27 możliwych punktów ugraliśmy zaledwie 10. A że liga jest wyrównana bądź ociężała i nikt specjalnie nie kwapi się na przód tabeli, to do lidera wciąż utrzymujemy niewielką stratę. Na dziś wynosi ona trzy punkty.

Aby wciąż poważnie myśleć o awansie, musimy wrócić na zwycięską ścieżkę, którą kroczyliśmy - na osiem meczów siedem zwycięstw. Z GKS Przodkowo wiemy jak wygrywać w Gdyni. Ostatnie dwa ligowe mecze kończyły się naszym sukcesem (7:1, 2:1). Jesienią w Przodkowie również zanotowaliśmy zwycięstwo. Wprawdzie na prowadzenie wyszli rywale po bramce Łukasza Stasiaka, ale najpierw do Marcin Poręba namówił bramkarza do popełnienia błędu, a w samej końcówce trójkowa akcja Matysiak – Bejuk – Kuzimski przyniosła nam komplet punktów. I właśnie na Łukasza Stasiaka nasz zespół musi uważać najbardziej. To aktualny lider strzelców, który już szesnastokrotnie trafiał do siatki. W naszych szeregach trudno szukać takiego snajpera. Najlepszym strzelcem jest pomocnik – Wojciech Zyska.

Nasz zespół w sobotę będzie musiał sobie radzić bez Krzysztofa Rzepy, który w Świeciu dwukrotnie urwał się obrońcom i wywalczył dwie jedenastki. Później nieco się zagotował i niepotrzebnie faulował rywala w pobliżu pola karnego Wdy. Czwarta żółta kartka gwarantuje mu jutro miejsce na trybunie. Przed tygodniem Rzepę zastąpił Piotr Ruszkul i być może jego będziemy oglądać od pierwszego gwizdka. Czekamy na jego kolejne bramki, bowiem zaraz trzaśnie mu równowartość pięciu spotkań bez gola.

Dla porównania forma Przodkowa ma się całkiem przyzwoicie. Przykładając tą samą skalę, jak w przypadku biało-niebieskich, GKS w ostatnich dziewięciu meczach odniósł pięć zwycięstw, dwa mecze zremisował i dwa przegrał. Przed tygodniem uporał się na swoim terenie z Chemikiem Bydgoszcz. Do zwycięstwa drużynę poprowadził niezawodny Stasiak kompletując dwie bramki – ta zwycięska w 85. minucie. Całe spotkanie rozegrał wypożyczony Arkadiusz Proena, który złapał żółtą kartkę. Zgodnie z umową między klubami, Proena jutro nie zagra i spotkanie może oglądać w towarzystwie Rzepy.

Mecz Bałtyku z Przodkowem, to jedyny w tej kolejce pojedynek wewnątrz drużyn znajdujących się w pierwszej ósemce. Liczymy na zwycięstwo i po raz pierwszy w sezonie chcielibyśmy obejrzeć w Gdyni więcej niż jedną bramkę.


next mecz przodkowo

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież