- Bałtyk ponownie liderem. Powrót w wielkim stylu

Maciek.

kschw III liga, 15. kolejka: 12.11.2016 r. godz. 13:00  baltyk gdynia
KS Chwaszczyno 1-5 BAŁTYK GDYNIA
1. połowa
  0-1 A. Proena gol 4'
  0-2 T. Bejuk gol 29'
  0-3 P. Karasiński gol 38'
45' gol M. Hebel 1-3  
2. połowa
46' in D. Kugiel out P. Rasmus    
  1-4 P. Karasiński gol 56'
  1-5 M. Kuzimski gol 60'
    K. Rzepa out K. Garczewski in 64'
46' in P. Duda out K. Łazaj    
    M. Kuzimski out D. Klecha in 73'
75' in A. Gieraszek out M. Hebel     
     M. Młynarczyk out M. Poręba in 80'
84' in R. Krysiński out K. Wicki    
     P. Ruszkul out C. Gołubiński in 87'
     
Kamola, Regulski, Portasiński, Kowalski, Byczkowski, Łazaj, Kuss, Roeske, Rasmus, Hebel, Wicki   Matysiak - Szopiński, Karasiński, Proena, Wesołowski, Rzepa, Sosnowski, Młynarczyk, Kuzimski, Ruszkul, Bejuk
Zapis relacji live

ZAPOWIEDŹGALERIA #1 | GALERIA #2 | RADOŚĆ | SKRÓT | MISIEK OD KUCHNI


RELACJA


Bałtyk Gdynia aż 5:1 wygrał w Chwaszczynie z Klubem Sportowym. Do siatki gospodarzy trafiali kolejno: Arkadiusz Proena (4'), Tomasz Bejuk (29'), Piotr Karasiński (38' 56') i Mateusz Kuzimski (60'). Honorowe trafienie dla KS Chwaszczyno zapewnił z rzutu karnego Maksymilian Hebel (45'). Po długim czasie doczekaliśmy się trafień Karasińskiego. Znów mogliśmy cieszyć się z gola Kuzimskiego. To właśnie tym dwóm zawodnikom niedawno w szczególności życzyliśmy bramek.  O sobie nie daje zapomnieć Proena, którego piłka szuka w polu karnym. Piąty gol Bejuka, który właśnie stał się najlepszym strzelcem biało-niebieskich. Cztery gole padły po stałych fragmentach gry. Wyniki rywali sprawiły, że znów możemy cieszyć się z przodownictwa w tabeli. Tylko teraz należy to utrzymać! Mieliśmy spore obawy co do wyniku. Brak Wojciecha Zyski, stan boiska oraz z tyłu głowy myśl, że w poprzednich dwóch meczach w Chwaszczynie ugraliśmy tylko jeden punkt. Dziś wszystko zagrało jak w zegarku, dzięki czemu byliśmy spokojni o końcowy rezultat. 

Mecz z Chwaszczynem był dla ekipy filmowej pewnym eksperymentem. Otóż poprzednim razem video rozpoczynaliśmy od bramek. W drugiej kolejności był zwiastun skrótu i na koniec właśnie najciekawsze fragmenty meczu. Tym razem postawiliśmy na sam skrót meczu, by sprawdzić naszą publiczność. Po drodze wypadła nam radość w szatni, bowiem była ona czymś wyjątkowym i jeszcze warto będzie do niej wracać. Łatwiej to robić poprzez osobny materiał. Dla systematyki i późniejszego wygodniejszego przeglądania naszego kanału wstawimy osobno bramki. Na godzinę 18:00 było 1100 wyświetleń. To satysfakcjonujący nas wynik. Już dziś możemy zapowiedzieć, że na ostatni mecz jesieni wrócimy z liczbą, niewiele mniejszą od połowy dotychczasowych odsłon skrótu z Chwaszczyna. Zorganizujemy drugą edycję akcji #500 i może tym razem uda się ją zrealizować w co najmniej w 100%, a nie jak przed rokiem 90%.

Wróćmy więc do samego sobotniego pojedynku. Przebieg wydarzeń na placu gry przedstawiliśmy w skrócie. Jeżeli znajduje się jeszcze jakaś zagubiona istota, która nie widziała skrótu, to na dole zamieszczamy film. Zajmiemy się sprawami okołomeczowymi. Jak bardzo było to dla nas udane spotkanie, niech świadczą statystyki. W ciągu godziny oddaliśmy pięć celnych strzałów. Każdy z nich lądował w siatce. Żeby było ciekawiej, to w 55. minucie bilans uderzeń w światło bramki wynosił 6:3 na korzyść gospodarzy, a wynik na tablicy świetlnej wskazywał 1:3 dla biało-niebieskich. Gdy już wynik był ustalony, to oddaliśmy jeszcze dwa celne strzały (Sosnowski i Karasiński), ale były one za słabe, by podwyższyć prowadzenie.

Szybko strzelony gol przez Proenę sprawił, że zmalały obawy spowodowane brakiem Tomasza Wypija. Do sukcesu zaprowadziły nas stałe fragmenty gry i wybitna skuteczność. To sprawiło, że szybko zapomnieliśmy o braku Wojciecha Zyski. W jego miejsce zagrał Mateusz Młynarczyk, który w drugiej połowie miał swoją sytuację strzelecką. W porę wykurował się Karol Szopiński, dzięki czemu również nie mieliśmy tak dużych obaw o zastępstwo Jacka Jadanowskiego. „Szopa” wrócił po sześciu meczach przerwy. Ostatni raz zagrał z Pogonią Lębork. Blisko dwa miesiące rozbratu z piłką były momentami widoczne, ale obyło się bez poważniejszych błędów.

Znakomita postawa wyjazdowa. 5 zwycięstw (Przodkowo, Konin, Bydgoszcz, Szczecin, Chwaszczyno), remis (Środa Wlkp.) i porażka (Kleczew). Bramki: 15-4. Marcina Matysiaka pokonał Łukasz Stasiak z Przodkowa, dwóch zawodników Sokoła i w sobotę Hebel. Poza domem zdobyliśmy o 3 punkty więcej niż w Gdyni. Patrząc tylko na delegacje, rezerwy Lecha wyprzedzają nas o 2 punkty, zaś Elana Toruń jest od nas lepsza bilansem bramkowym.

Zwycięstwo 5:1 było najwyższym od roku. 11 listopada 2015 ograliśmy u siebie Chwaszczyno 5:0. Był to ostatni mecz jesienny w Gdyni, na którym, jak wyliczyliśmy, w ramach akcji #500 stawiło się 446 osób. Zapowiadamy, przypominamy, zachęcamy. Druga próba zgromadzenia co najmniej 500 widzów odbędzie się 4 grudnia o godzinie 13:00 na meczu z Elaną Toruń.

KLIKNIJ NA GRAFIKĘ ABY POWIĘKSZYĆ
staty ksch