Potwierdzić swoją pozycję

Maciek.

#więcejniż1 #300
W sobotę o godzinie 15:00 Bałtyk Gdynia rozegra mecz z Jarotą Jarocin. Sprawa najważniejsza to końcowy rezultat. Po dwóch porażkach w Gdyni ponownie domagamy się postawy wyjazdowej (3:0 Szczecin, 5:1 Chwaszczyno). Dzięki temu przekażemy rywalom jeszcze mocniejszy sygnał, że Bałtyk jest silny i nie zwalnia tempa w wyścigu o pierwsze miejsce. Do tej pory nam tego brakowało. Nieco podrzędnym elementem jest ilość bramek strzelanych w Gdyni. Przyjezdne drużyny otrzymywali od nas tylko jednego gola. Trzeci aspekt, na który kładziemy nacisk to frekwencja. Kadłuby, budzimy się!

Lider
Po wygranej ze Świtem Bałtyk objął pozycję lidera. Tydzień później pauza spowodowana przełożeniem meczu z Elaną. Wtem Sokół Kleczew nas podgonił i zrównał się punktami. Kolejny weekend to solidarne wyjazdowe remisy gdynian i kleczewian. Następnie Sokół – Gwardia 0:3 i my zamiast ten fakt wykorzystać, to łączymy się w bólu z Sokołem i przegrywamy z Vinetą 1:2. Rehabilitujemy się w kolejnym meczu i po zwycięstwie w Szczecinie wracamy na pierwsze miejsce. Kolejny mecz u siebie i druga z rzędu porażka. Szok. Tracimy pozycję lidera. Na porażkę reagujemy z przytupem. Strzelamy sąsiadom z Chwaszczyna 5 bramek i trzeci raz w sezonie cieszymy się z pierwszego miejsca. Brakuje nam równowagi. Skoro wywalczyliśmy już pozycję lidera, to pocieszmy się nią dłużej niż jedną kolejkę. W czubie tabeli ogromny ścisk. Każdemu zdarzają się jakieś potknięcia i jeżeli chcemy realnie myśleć o awansie, należy się wybić ponad resztę stawki i stopniowo uciekać.

#więcejniż1
Za nami siedem spotkań w Gdyni. Długo jedna bramka była wystarczającą ilością. Czterokrotnie wygrywaliśmy 1:0. Następnie nadszedł czas, gdy jeden gol nie zapewniał nam zdobyczy punktowej. Okoliczności porażki z Vinetą są jeszcze w miarę świeżą raną. Z Lechem II nic nie zapowiadało kataklizmu, jaki nadszedł w ostatnich minutach. Na marginesie napiszmy, że po dwóch i pół roku spotkaliśmy się z sytuacją, gdy mimo prowadzenia musieliśmy przełknąć gorycz porażki. Ostatnim takim meczem był pojedynek z Cartusią Kartuzy (28.03.2013). Do przerwy prowadziliśmy 1:0 po golu Rolanda Kazubowskiego. Po zmianie stron rywale dwukrotnie pokonali Kacpra Tułowieckiego i w efekcie doszło do zmiany na funkcji trenera. Pawła Budziwojskiego zastąpił Marcin Martyniuk. Wróćmy do biadolenia o małej liczbie goli w Gdyni. Ostatni raz tak mało goli u siebie strzelaliśmy w spadkowym sezonie z II ligi. W ośmiu meczach strzeliliśmy 6 bramek. Na 24 możliwych punktów ugraliśmy tylko 6 (0:1 Tur, 2:0 Elana, 0:1 Calisia, 2:2 Raków, 0:1 Górnik Wałbrzych, 0:0 Miedź, 2:2 Chojniczanka, 0:1 Nielba). Liderowi wypada w domowym spotkaniu w końcu wbić rywalowi kilka bramek.

#300
Lider potrzebuje do tego solidnego wsparcia. Wiele osób czasem narzeka na termin meczu. Prawdę powiedziawszy, terminarz jest znany dużo wcześniej. W Gdyni gramy raz na czternaście dni, więc poza wyjątkami (praca czy swój ślub) trzeba dołożyć wszelkich starań, by na pierwszym miejscu był domowy mecz Bałtyku. Dlatego apelujemy o wzmożoną mobilizację. Bądźmy chwilę wcześniej na stadionie. Zaopatrzmy się w pamiątki (aktualizacja, doszły breloki/otwieracze, długopisy, zapalniczki, więcej TUTAJ) i wspierajmy biało-niebieskich od pierwszej minuty. Kolejny raz zapowiadamy, że podejmiemy próbę, aby na meczu z Elaną było nas co najmniej 500. Wydaje się, że to bardzo niewiele, ale dla nas rzeczywistość nie jest kolorowa. Musimy dostać jasny sygnał, że warto się starać i liczymy na Waszą jutrzejszą obecność. 300 kibiców będzie niezłym zaczynem.

Postawa Jaroty
Po czterech kolejkach Jarota był samodzielnym liderem. Na zadyszkę (przegrana 0:2 w Chwaszczynie) przyszła odpowiedź w postaci wygranej w niecodziennych okolicznościach w Skolwinie 4:3. Zespół z Jarocina prowadził 3:0, dał się dogonić, ale 90. minucie strzelił zwycięskiego gola. Po tej wygranej rywale spuchli – w pięciu meczach dwie porażki i trzy remisy. Ostatnie cztery mecze to gry z dołem tabeli – 7 punktów. Drużyna Jaroty nie traci kontaktu z czołówką. Ósme miejsce ze stratą sześciu punktów do Bałtyku. Na wyjazdach 3-2-3. Zwycięstwa: 4:0 Polonia, 4:3 Świt, 4:0 Leśnik, remisy: 1:1 Pogoń II, 1:1 Kalisz, porażki: 0:2 Chwaszczyno, 0:1 Wda, 2:3 Pogoń L. Bramki: 16-11. Trzeba będzie uważać!

Sytuacja kadrowa Jaroty
W bramce nie ma bramkarza numer 1. Mamy do czynienia z rotacjami. W pierwszych siedmiu meczach bronił Jakub Zolech – 11 wpuszczonych bramek (rocznik 93). W kolejnych siedmiu dostępu do bramki strzegł Sebastian Kmiecik – 8 wpuszczonych bramek (rocznik 95). Przed tygodniem do klatki wrócił Zolech.
Zawodnicy z pola tworzą połączenie doświadczenia z młodością. Doświadczenie to Piotr Grabarek (37 lat), Dawid Piróg (w grudniu skończy 34 lata), Piotr Skokowski (w grudniu skończy 33 lata) i Jacek Pacyński (35 lat). Młodość to Jakub Czapliński (20 lat), Michał Grobelny (26), Jędrzej Ludwiczak (22), Krystian Łukaszyk (21), Taras Maksymiv (25), Mateusz Molewski (23), Damian Pawlak (26) czy Hubert Antkowiak (20).

Do Gdyni na pewno nie przyjedzie ten ostatni, Hubert Antkowiak. Najlepszy strzelec Jaroty (8 goli) musi pauzować za nadmiar żółtych kartek. Co ciekawe, przed tygodniem czwartą w sezonie żółtą kartkę otrzymał w 91 minucie. Z powodu kontuzji nad morze nie przyjadą również między innymi Maksymiv i Pacyński.

Co w Bałtyku?
Z powrotem do zdrowia wciąż zmagają się Wojciech Zyska i Tomasz Wypij, którzy jutro nie zagrają i pewnie zasiądą w młynie ;). W Chwaszczynie w ich miejsce oglądaliśmy Mateusza Młynarczyka i Arkadiusza Proenę. Nasz stoper wykorzystał dar od losu strzelając bramkę już w 4. minucie. Do dyspozycji Marcina Martyniuka jest już Jacek Jadanowski, który odcierpiał karę za czerwoną kartkę. Rywalizacja na prawej stronie obrony, po tym gdy do zdrowia wrócił Karol Szopiński, jest niezwykle zaciekła. Cieszyliśmy się z przełamań Piotra Karasińskiego i Mateusza Kuzimskiego. Tempa nabiera Tomasz Bejuk. Nie zapominamy o Piotrze Ruszkulu i liczymy, że nasza siła ofensywna da jutro popis swoich możliwości.

Co na innych stadionach?
Gdy w Gdyni będziemy wyczekiwać drugiej połowy, zakończone już będą pozostałe mecze 15. kolejki. Ciekawie zapowiada się mecz w Szczecinie pomiędzy Świtem i Sokołem. Teoretycznie wydawać się może, że trzech naszych rywali ma przed sobą łatwe spotkania. Leśnik – Kalisz, Górnik – Przodkowo, Elana – Chwaszczyno. Nieco trudniej mają Gwardia, która zagra w Bydgoszczy z Chemikiem i Lech II, który uda się do Środy Wielkopolskiej. Pierwszy i siódmy zespół dzielą trzy punkty. W tej kolejce nie ma ani jednego pojedynku wewnątrz tych zespołów. Każdy gra z niżej notowanym przeciwnikiem. Liczymy na zwycięstwo Bałtyku i wtedy spojrzymy, jak ułożyły się pozostałe spotkania.  


III liga - 15. kolejka
Bałtyk Gdynia - Jarota Jarocin
19 listopada, godzina 15:00

KLIKNIJ NA GRAFIKĘ ABY POWIĘKSZYĆ
pozycja

plakat

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież