Misiek od kuchni [odc. 11 - Chwaszczyno]

Maciek.

Zawodnikiem meczu w Chwaszczynie był Piotr Karasiński. Dwa gole i tysiąc trzysta pięćdziesiąt osiem wygranych pojedynków główkowych. Gra w powietrzu to znak firmowy „Karasia”. Za jego plecami, jak na bramkarza lidera przystało, bezbłędnie spisywał się Marcin Matysiak, który przy wyniku 1:0 trzykrotnie był w opałach. Dwukrotnie skutecznie interweniował, a raz z pomocą przyszedł Kewin Wesołowski. W końcu od czego ma się przyjaciół. Potem worek z bramkami otworzył się na dobre i było po herbacie. MM był w zasadzie bezrobotny. Aby zachęcić do obejrzenia materiału dodamy, że kamera „Miśka” utrwaliła zarówno wspólną radość pod sektorem gości jak i epicki szał radości „Wesołego” w szatni. Za każdym razem widząc te obrazki, na twarzy gości uśmiech. Dziękujemy i prosimy o więcej! A konktetnie o więcej niż 1 bramkę z Jarotą!
Był już kaftan i lód dla Wesołowskiego, były prośby do Mateusza Kuzimskiego o pomachanie, więc teraz czas na apel Marcina Matysiaka do kolegów: „GADAJMY! Czas, plecy, moja, prawa, lewa – pięć k… słów”.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież