- Szanujemy jeden punkt

Maciek.

polonia sroda III liga, 11. kolejka: 15.10.2016 r. godz. 15:00  baltyk gdynia
POLONIA Środa Wielkopolska 0-0 BAŁTYK Gdynia
1. połowa
26' in D. Chąpiński out A. Giczela    
    F. Sosnowski zk 45+1'
45+1' zk J. Solarek    
2. połowa
56' in A. Świątek out Ł. Przybyłek    
58' zk D. Chąpiński    
    M. PorębaoutK. Rzepain 63'
70' in K. Pawlak out A. Gajda    
    K. Rzepa zk 74'
    K. Garczewski out D. Klecha in 63'
     
Lis - Wolkiewicz, Barabasz, Borucki, Otuszewski, Giczela, Jurga, Przybyłek, Solarek, Gajda, Bartoszak   Matysiak - Jadanowski, Wypij, Karasiński, Wesołowski, Garczewski, Zyska, Sosnowski, Poręba, Bejuk, Kuzimski
Relacja live

ZAPOWIEDŹ | SKRÓT 


RELACJA


Bałtyk zakończył swoją zwycięską serię i po sześciu wygranych meczach zremisował z Polonią Środa Wielkopolska 0:0. To był wyrównany pojedynek z niewielką liczbą sytuacji bramkowych. Wydaje się, że Bałtyk miał przewagę i częściej gościł pod polem karnym rywala, ale w kluczowych momentach przytrafiały się błędy. Polonia postawiła trudne warunki i jej wczorajsza dyspozycja nie wskazywała na trzynaste miejsce w tabeli. Nie udało się wygrać, więc należy docenić jeden punkt. Szósty mecz z rzędu bez straconej bramki. Tym samym Marcin Matysiak pozostaje niepokonany od 540 minut, co jest jego najlepszym wynikiem w barwach Bałtyku.

Pierwsza połowa nie dostarczyła za wielu wrażeń. Bałtyk ostatnimi meczami potwierdził, że rozkręca się dopiero po zmianie stron. W tej części meczu długo czekaliśmy na szansę strzelecką, a gdy już przyszła, to Filip Sosnowski takim strzałem zdobyłby kilka punktów w rugby. Biało-niebiescy razili niedokładnością i brakiem zrozumienia. Wiele podań i dośrodkowań w pole karne nie znajdowało zakładanego adresata. Bramkarz Polonii nie kłopotał się naszą grą. Nieco więcej pracy miał Marcin Matysiak, ale ani razu nie musiał gasić pożaru. W pierwszej połowie brakowało konkretnego, soczystego i celnego strzału.

Druga połowa była lepsza w naszym wykonaniu. Akcje stopniowo się zazębiały. Napędzał je Krzysztof Garczewski, któremu po długich rajdach brakowało celnego dogrania do partnerów. Po jednym z nich piłkę źle wybił zawodnik gospodarzy i przed szansą stanął Marcin Poręba. Nasz kadrowicz zwiódł obrońcę i pozostało oddać dobry strzał. Niestety próba kompletnie nieudana, a już oczami wyobraźni widzieliśmy piłkę w bramce. Na kolejne strzały czekaliśmy do ostatnich minut. Dominik Klecha i Wojciech zyska w ten sam sposób próbowali pokonać Lisa, który pierwszy strzał sparował na rzut rożny, a drugi, kontrolując, odprowadził piłkę wzrokiem.

Jeśli chodzi o Polonię, to ich sytuacje ograniczyły się do jednego strzału po rzucie wolnym. Tak więc w pierwszej połowie więcej z gry mieli miejscowi, zaś po zmianie stron groźniejszy był Bałtyk. Podział punktów to wynik, który oddaje przebieg spotkania. Mając na uwadze 90 minut można uznać to spotkanie za bezbarwne. Kilka drobnych przebłysków. Po obu stronach dobrze spisywały się linie obrony, a formacje odpowiedzialne za strzelanie bramek miały kłopoty z kreowaniem sytuacji strzeleckich. Nasi napastnicy nie mieli ani jednej okazji, więc to obrazuje, jaki to był mecz w naszym wykonaniu. Z jednej strony brakowało nam dokładności w rozgrywaniu, a z drugiej strony na drodze stawała średzka defensywa.