12. kolejka Ligi Typerów

Jurgen.

Do końca zabawy zostało 5 kolejek. Dzieje się sporo i emocje gwarantowane do ostatniego meczu. Ciasno zarówno w czubie, jak i w środku tabeli. Kilkunastu typerów wciąż ma szanse na podium, a matematycznie wygrać jeszcze może każdy gracz. W 12. kolejce LT typowały 44 osoby. 22 z nich wierzyło w zwycięstwo Bałtyku, 13 w remis, a 9 postawiło na Kotwicę. Niestety zapunktowali tylko ci ostatni, a dokładny wynik przewidziały 2 osoby: Sado i Jurgen (trochę niezręczna sytuacja ;) ). Ten drugi miał wyjątkowo dobry dzień, gdyż razem z Grzesznikiem wygrał całą kolejkę gromadząc po 7 punktów. Następny Kwaśny(old) ugrał ich 6, co pozwoliło mu zmniejszyć stratę do lidera do jednego oczka i samodzielnie zająć drugą pozycję. Na czele Wojteks23 z dorobkiem 63 punktów, a podium zamyka Piter mający 60 pkt.

Podsumowanie 12. kolejki

Maciek.

Potknięcia Świtu i Bałtyku wykorzystali KKS Kalisz, Elana Toruń i Polonia. Za liderem utworzył się peleton. Pięć drużyn mieści się w dwóch punktach. Unia i Górnik wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo. 

Kotwica - Bałtyk [relacja kibicowska]

AdrianEW.

42 osoby z jedną flagą wybrały się w ponad dwustu kilometrową podróż na zachód do nadbałtyckiego miasta Kołobrzeg. Relacje między Kotwicą i Bałtykiem pozostają w porządku. Wynik nieciekawy. Zawodnicy po meczu dziękują nam za doping, a my dziękujemy im za walkę do ostatniej minuty. Nie odpuścili ani na moment. Nie zawsze się wygrywa. Życie...

12 kotwa bg 1

Bez przełamania z Kotwicą [relacja]

Maciek.

Bałtyk Gdynia przegrał w Kołobrzegu z Kotwicą 1:3 (0:1). Kotwica przyjęła nas na swojej połowie i nastawiła się na kontry. Nasze indywidualne błędy zadecydowały o porażce. Kotwica nie grała wybitnego futbolu. To my sami sobie jesteśmy winni przegranej. Brak punktów zawsze boli. Żałujemy przegranego prestiżowego meczu. Atmosfera dobrego futbolu unosiła się w powietrzu. To dla nas trudny moment, bowiem nastawialiśmy się na nieco więcej. W takiej chwili jednak przypominamy sobie o sytuacji z lata. Drużyna w rozsypce i budowa od podstaw. Nastroje przed rozgrywkami nie były zbyt kolorowe. Jednak całkiem szybko Bałtyk zatrybił i utrzymywaliśmy się w czołówce, nadal w niej jesteśmy. Trochę się może zachłysnęliśmy dotychczasowymi wynikami. Dziś zastał nas lekki zimny prysznic. Patrzymy jednak w tabelę i nadal wygląda to dobrze. Za tydzień gramy z liderem. Trzeba przyjąć na swoje barki porażkę i od nowego tygodnia pracować nad tym, by strata do lidera zmalała do jednego punktu. Trochę się nakręcaliśmy przed meczem w Kołobrzegu. Trudno. Tak bywa i porażki są wliczone w piłkarskie życie. Szkoda, że padło to na mecz w Kołobrzegu. Gramy dalej.