Nareszcie zwycięstwo w Kartuzach [relacja]

Maciek.

Długo przyszło nam czekać na ponowną wygraną w Kartuzach, wszak ono miało miejsce w poprzednim milenium. Zła seria została w końcu przerwana 30 sierpnia 2014 roku. Gdyński Bałtyk ponownie wygrał w sercu Kaszub. Jedna bramka wystarczyła do rozstrzygnięcia losów spotkania, a jej autorem był Mariusz Węgliński (18’). Asystę przy golu zaliczył Łukasz Krzemiński. Chwilę później mogliśmy podwyższyć prowadzenie i udokumentować przewagę z początku meczu, jednak Sławomir Ziemak z rzutu karnego strzelił ze 20 metrów za bramkę. Cieszy wygrana i obyśmy nie musieli ponownie czekać tylu lat na wygrane w Kartuzach, chyba, że po drodze awansujemy...

15 lat czekamy na wygraną w Kartuzach

Maciek.

Czwarty mecz sezonu przyjdzie nam rozegrać z Cartusią Kartuzy. Nasz zespół z pewnością jest podrażniony ostatnim niepowodzeniem, bo właśnie tak należy określić domowy remis z Chemikiem Police i będzie chciał odkuć się w meczu wyjazdowym. Cartusia porażkę na inaugurację w Chwaszczynie odbiła sobie wygraną w derbach Kaszub z Kaszubią Kościerzyna, a następnie wywiozła punkt z trudnego terenu, jakim jest niewątpliwie koszalińska Gwardia. Zdaje się, że ich forma rośnie i trudno cokolwiek przewidzieć przed jutrzejszym spotkaniem. Wynik jest sprawą otwartą.

19. urodziny Daniela Klebby

Dzisiaj swoje 19. urodziny obchodzi Daniel Klebba. Młody golkiper, który w zeszłym sezonie był podstawowym zawodnikiem drużyny grającej w Centralnej Lidze Juniorów oraz zmiennikiem Kacpra Tułowieckiego. Wszystkiego najlepszego Daniel!

Demony wróciły?

Conti.

Gdyński Bałtyk, w meczu 3. kolejki III ligi, zremisował tylko z Chemikiem Police 1:1. Bramkę dla gości w 35 minucie strzelił Patryk Domin. Gola wyrównującego zdobył w 73 minucie Tomasz Piekarski. Zawodnik Bałtyku zakończył akcję zapoczątkowaną przez kapitana biało-niebieskich, Macieja Szlagę. Nasz bramkarz "uruchomił" akcję, po tym jak złapał piłkę po strzale z rzutu karnego podyktowanego po faulu Arkadiusz Proeny.
Z tego meczu przeprowadziliśmy relację L!VE.

Sobota 11.00, grać trzeba

Maciek.

Trzydziestu trzech bramek jutro nie oczekujemy od pierwszej drużyny Bałtyku, ale trzech punktów możemy wymagać. Tym przyjemniej będzie, jeśli powtórzymy zdobycz bramkową z maja tego roku, gdy ograliśmy w Gdyni Chemika 4:1. Bramki wówczas zdobywali: Dettlaff z karnego (później miał już problem z jedenastkami), Krysiński, Rychłowski i Piekarski.