Oglądanie meczu było czystą przyjemnością [relacja]

Maciek.

Bałtyk Gdynia pierwszym finalistą wojewódzkiego Pucharu Polski. Po 9 latach ponownie zagramy o regionalne trofeum. Tym samym gratulujemy i dziękujemy Sebastianowi Letniowskiemu oraz całej drużynie za ten rezultat. A jeszcze biało-niebiescy nie powiedzieli ostatniego słowa. Dobrze wiemy, jak to z tym pucharem było w ostatnich latach. Dlatego ukłony za postawę w tym sezonie w tych rozgrywkach. Dzisiejszy mecz pokazał, że nie ma odpuszczania. Bałtyk Gdynia pokonał w Starogardzie Gdańskim miejscowy KP 4:1 (4:1). Gole dla zwycięzców strzelali: Maksym Demianchuk (7’), Łukasz Duszkiewicz (10’), Dominik Klecha (28’) i Mateusz Kuzimski (32’). Honorową bramkę dla gospodarzy strzelił z rzutu karnego Wojciech Zyska (15’).

BAŁTYK: Szulc - Kołodziejski, Kostuch Ż, Szur, Korpalski (78' Gołubiński), Demianchuk Ż (83' Malanowski), Duszkiewicz, Czerwiński, Bartlewski (70' Letniowski), Klecha, Kuzimski (89' Golc)

Na początku wyrazy zazdrości w temacie murawy. Na takiej płycie to aż chce się grać i chce się oglądać, jak piłka swobodnie wędruje po ziemi. My już trochę odzwyczailiśmy się od takich obrazków i miło było dziś popatrzeć na to spotkanie. W Gdyni szykuje się renowacja sztucznej nawierzchni i od nowego sezonu będziemy, być może, oglądać podobne obrazki. Tak więc fajną macie płytę w Starogardzie Gdańskim.

Rzut rożny Kołodziejskiego – gol Demianchuka. Długa piłka Szulca, strącenie głową Kuzimskiego – gol Duszkiewicza, i to jaki! Chwila nerwowości po kontaktowej bramce Zyski z 11 metrów. Czerwiński do boku, Kołodziejski dośrodkował – gol Klechy po uderzeniu głową. Długa piłka Kostucha, strącenie głową Korpalskiego – gol Kuzimskiego, który nieco zabawił się z obroną gospodarzy. I to w sumie tyle najważniejszych informacji o tym spotkaniu. Jak się okazało, szybko załatwiliśmy sprawę awansu do finału.

Tak mniej więcej wyglądała pierwsza połowa meczu, że co sytuacja, to gol. Nim obie drużyny zeszły na przerwę dobrą okazję zmarnował Klecha.

Po zmianie stron najpierw oglądaliśmy sytuację Klechy, następnie dwa przyzwoite strzały oddał Letniowski, a później Kołodziejski sprawił nieco trudności bramkarzowi po uderzeniu z rzutu wolnego. KP Starogard swoje dobre sytuacje miał dopiero w doliczonym czasie gry. Łazaj źle trafił w piłkę z kilku metrów, a Zyska po rzucie rożnym nieznacznie się pomylił po strzale głową.

Obawialiśmy się tego meczu, a tu nagle okazało się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. W gruncie rzeczy spokojne i pewne zwycięstwo. Jeszcze raz zaznaczmy, że naszym sprzymierzeńcem była dziś murawa boiska. Przed meczem dodatkowo zroszona! Piłka chodziła, że aż miło. Brawo Bałtyk Gdynia!

Na rywala poczekamy do 23 maja. Wtedy odbędzie się drugi półfinał z udziałem GKS Przodkowo i... Przodkowo rywala pozna w środę 16 maja. Będzie to zwycięzca meczu Sopocka Akademia Piłkarska kontra Stolem Gniewino. 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież