energa long

"Gol! Gol! Jak długo trzeba było czekać na tego gola!" [relacja]

Maciek.

Cytatem Tomasza Zimocha zaczynamy artykuł po zwycięskim meczu. Bałtyk Gdynia pokonał w Sopocie GKS Przodkowo 3:1 (0:0). Na pierwszego gola musieliśmy czekać do 73. minuty, gdy do bramki trafił Adrian Kochanek. Po chwili podwyższył Juliusz Letniowski (76'). O nerwową końcówkę zadbał Przemysław Kostuch, który niepotrzebnie faulował rywala w polu karnym. Jedenastkę na gola zamienił Piotr Ruszkul (80'). Wynik ustalił Michał Marczak (90'). Bardzo długo czekaliśmy na gola biało-niebieskich, choć wcześniej zmarnowaliśmy kilka dobrych i bardzo dobrych okazji. Najważniejsze, że z uporem dążyliśmy do celu i nie załamywaliśmy się zmarnowanymi sytuacjami. Determinacja i walka pomogły sięgnąć nam po trzy punkty. 

przodkowo III liga, 20. kolejka: 24.03.2018 r. godz. 18:00 baltyk gdynia
GKS PRZODKOWO 1-3 BAŁTYK GDYNIA
Kamola - Jadanowski, Ruszkul, Zalow, Bułka, Gołuński, Rzepnikowski, Górski, Cyruk, Budnik, Jagiełło   Szulc - Kołodziejski, Kostuch, Szur, Kochanek, Kuzimski, Demianchuk, Bartlewski, Letniowski, Klecha, Duda
1. połowa
    Przemysław Szur zk 19'
2. połowa
58' zk Roman Zalow    
    D. Klecha out P. Regulski in 62'
    A. Duda out M. Marczak in 62'
    Juliusz Letniowski zk 68'
  0-1 Adrian Kochanek gol 73'
73' in O. Zmysłowski out A. Gołuński    
  0-2 Juliusz Letniowski gol 78'
    Przemysław Kostuch zk 79'
80' gol Piotr Ruszkul 1-2  
    S. Bartlewski out Ł. Duszkiewicz in 83'
84' in R. Robakowski out Ł. Cyruk    
86' zk Krzysztof Bułka    
    Łukasz Duszkiewicz zk 88'
  1-3 Michał Marczak gol 90'

Aż sześciu zmian w wyjściowej jedenastce dokonał Sebastian Letniowski. Potem kolejne dwie korekty w trakcie meczu, po godzinie jego trwania, i w końcu doczekaliśmy się bramki. Ale po kolei. Od pierwszej minuty zagrali Marek Szulc, Adrian Kochanek, Maksym Demianchuk, Juliusz Letniowski, Sebastian Bartlewski i Dominik Klecha. Ta szóstka mecz z Lechem II zaczynała z ławki rezerwowych bądź z trybun (Letniowski). Z jedenastki wypadli Michał Bartkowiak, Arkadiusz Korpalski (problemy zdrowotne), Łukasz Duszkiewicz, Przemysław Czerwiński (problemy zdrowotne), Szymon Rychłowski i Michał Marczak.

W trzecim kolejnym meczu mamy sytuację bramkową na samym początku i kolejny raz nie potrafimy ugryźć rywala na starcie pojedynku. Przed szansą stanął Duda, ale posłał piłkę nad bramką. Na następne ciosy czekaliśmy ponad pół godziny. Po rzucie rożnym strzał Kuzimskiego obrońca wybił z linii bramkowej. Dobitka Dudy była w zasięgu Patryka Kamoli, który skutecznie interweniował. Po chwili z półobrotu uderzył Kuzimski, ale wynik pozostawał bez zmian.

Po zmianie stron Kuzimski znalazł się w idealnej pozycji, ale strzelił wprost w bramkarza. Myśleliśmy, że to jakaś niemoc, której nie zdołamy przezwyciężyć. Bałtyk uparcie atakował i dążył do celu. Na boisko zostali oddelegowani Marczak i Regulski. Na pierwszego gola musieliśmy czekać do 73. minuty. Po rzucie rożnym w odpowiednim miejscu znalazł się Kochanek, który z bliska skierował piłkę do bramki. W kolejnej akcji Marczak odzyskał piłkę na połowie przeciwnika i oddał ją Letniowskiemu, który precyzyjnie, nie do obrony i nie używając nadmiernej siły, podwyższył na 2:0.

Wydawało się, że nie może nam się stać już krzywda, ale o dodatkowy dreszcz emocji zadbał nasz kapitan, który faulował w polu karnym w niegroźnej sytuacji. Kontaktowego gola z jedenastu metrów strzelił Ruszkul i pozostawało 10 minut do końca spotkania. Ponowny spokój zapewnili Kołodziejski z Marczakiem. Niecodzienna sytuacja. Rzut wolny spod linii autowej. W polu karnym Przodkowa czterech zawodników GKS i dwóch naszych, z czego Kuzimski w ogóle nie atakował piłki. Mimo wszystko Marczak wygrał pojedynek z przeciwnikiem i głową skierował piłkę do bramki ustalając wynik meczu.

Cieszy zwycięstwo, po którym spadł nam trochę kamień z serca. Byliśmy lepsi i mieliśmy więcej sytuacji bramkowych. Przeciwnik był bezzębny i Szulc nie miał do obrony żadnego porządnego strzału. Przodkowo długo się broniło, ale w końcu skruszyliśmy ten mur obronny. Trener będzie miał nad czym myśleć. Wprowadzone zmiany sprawdziły się. Szczególnie wprowadzony Marczak może zaliczyć występ do udanych. Gol i akcja, po której Letniowski zaliczył bramkę. Trzy strzelone bramki mogą pozytywnie nastrajać przed zbliżającym się meczem z Elaną Toruń. To spotkanie odbędzie się w mocno niefortunnym terminie. Zagramy w Wielki Piątek o godzinie 17:00. Poprzedni mecz u siebie z Elaną graliśmy w grudniu i niższa temperatura trochę wystraszyła fanów biało-niebieskich. Teraz trudno będzie zachęcić do przyjścia na mecz kibiców, ale mimo wszystko gorąco zapraszamy na to spotkanie. Nie będzie to może mecz o awans, ale będzie to bardzo ważne spotkanie w kontekście dalszej fazy sezonu. Zobaczymy, jak mocny jest zarówno nasz zespół jak i lider, bowiem w naszej tabeli doliczyliśmy wszystkim zespołom po trzy punkty za mecz z Energetykiem Gryfino.

GKS Przodkowo   Bałtyk Gdynia
I II suma   suma II I
0 1 1 bramki 3 3 0
1 2 3 strzały celne 10 5 5
4 1 5 strzały niecelne 5 1 4
7 4 11 faule  23 15 8
0 0 0 rzuty rożne  6 3 3
0 0 0 spalone 1 1 0
0 2 2 żółte kartki 4 3 1

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież