Środa, piątek czy niedziela, Bałtyk dużo goli strzela! [relacja]

Maciek.

Bałtyk Gdynia wygrał 4:1 (0:0) z Polonią Środa Wielkopolska. Piękne zakończenie weekendu. Już chyba zapomnieliśmy o pierwszej połowie meczu. W drugiej części spotkania trzy szybkie ciosy i z mizerii zrobiło nam się trzybramkowe prowadzenie. Tego nikt nie mógł się spodziewać. Na tym właśnie polega piękno piłki nożnej. Do bramki przyjezdnych strzelali: Adam Duda (51'), Mateusz Kuzimski (53' 56') i Mateusz Roszak (88' sam.). Marcina Matysiaka pokonał Mikołaj Łopatka (64'). 

Jeden gol, drugi gol, trzeci leci, na tablicy trzy zero się świeci – to znana piłkarska przyśpiewka. Przed meczem nasze marzenia. Im głębiej wchodziliśmy w mecz, tym bardziej stawało się to niemożliwe. Pragnęliśmy chociaż jednego gola, więc trzy były ciężkie do wyobrażenia. W pierwszej połowie zabrakło większych emocji. Nie doświadczyliśmy sytuacji, po których realnie jedna z drużyn mogłaby myśleć o objęciu prowadzenia. Ewentualne strzały pozostawiały wiele do życzenia. Bramkarze się nie napracowali. Po pierwszych 45 minutach marudziliśmy na poziom gry, na temperaturę i na to, że mecz w niedzielę. Krótko mówiąc, była bieda.

Po jedenastu minutach drugiej połowy przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Można było wdrożyć „jeden gol, drugi gol, trzeci leci…”. Nikt już nie mógł żałować, że stawił się na NSR. Dwa strzały z dystansu, dwa razy piłkę przed siebie odbił bramkarz i nasi najlepsi strzelcy najpierw utrzymali prawidłową pozycję, a następnie nie pomylili się z kilku metrów. Trzeci gol był efektem dobrego dośrodkowania Mateusza Kołodziejskiego. Strzał Kuzimskiego poprzedziło uderzenie Adriana Kochanka.

Wynik 3:0 mógł nas nieco rozluźnić, z czego skrupulatnie skorzystali przyjezdni. Przed polem karnym zabrakło krycia i Polonia miała moment, w którym mogła uwierzyć, że jest coś jeszcze w stanie zdziałać. Raz nawet mocniej zakotłowało się w naszym polu bramkowym, ale ostatecznie daliśmy radę wybić na uwolnienie.

Udało się uspokoić nerwy i wróciliśmy do ataków. Przypomnieliśmy sobie o strzałach z dystansu. To po tym elemencie strzeliliśmy dwie bramki. Tak więc z dystansu odpalił Maksym Demianchuk i piłka odbiła się od poprzeczki. Tę akcję przegapiliśmy w skrócie meczu, ale obiecujemy, że do niej jeszcze wrócimy.

Na tablicy wynik 3:1 i Bałtyk przypomniał sobie o meczach z początku sezonu. Głód bramek! Nie zadowalamy się dwubramkowym prowadzeniem tylko pragniemy wydusić z meczu tyle, ile się da. Najlepszą sytuację miał Szymon Rychłowski, ale w sytuacji sam na sam strzelił w bramkarza. W tej akcji lob był optymalnym rozwiązaniem.

Do naszych starań w strzeleniu czwartego gola dołączył zawodnik Polonii, który niefortunnie interweniował i trafił do własnej bramki.

Odrobiliśmy straty do rywali, bowiem punkty potracili Kotwica, KKS Kalisz i Sokół Kleczew. Elana zwycięskiego gola strzeliła w samej końcówce. Można trochę żałować, ale jeszcze będzie czas i miejsce, by myśleć o lepszej pozycji w tabeli. Mamy na myśli przede wszystkim lepsze wyniki z czołówką.

16 tab
źródło 90minut.pl

Mateusz Kuzimski został samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców. W 16 meczach strzelił 11 bramek. Gol Adama Dudy sprawił, że mamy również najskuteczniejszy duet. Suma ich trafień wynosi 19. O jedno trafienie mniej ma para ze Świtu – Michał Kołodziejski i Kamil Walków, tyle, że w tym przypadku nie można mówić, że obaj zawodnicy siebie uzupełniają w akcjach ofensywnych, bowiem Kołodziejski to obrońca bazujący na skutecznym wykonywaniu rzutów karnych.

To zawsze miłe, gdy słowa z zapowiedzi meczowej znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości. Artykuły przedmeczowe bazują głównie na statystykach i wróżeniu z fusów, ale nawet sami nie myśleliśmy, że Polonii wbijemy cztery gole.

Ostatni raz w Gdyni Bałtyk strzelił trzy gole 16 września (3:0 Wda Świecie). To jednak cel podrzędny. Liczy się przede wszystkim zwycięstwo i jego rozmiary nie mają znaczenia. Musimy punktować i trzymać kontakt z czołówką.

Przekonujące zwycięstwo i przede wszystkim dobra gra w drugiej połowie. Rywale nie mieli za wiele do powiedzenia. Cieszy fakt, że staramy się grać kombinacyjnie na małych przestrzeniach. Taka postawa rokuje przed ostatnimi dwoma spotkaniami. Nie popadamy w zachwyt, tylko skupiamy się na „oddaniu kolejnego dobrego skoku”.


III liga
16. kolejka: 19.11.2017 r. godz. 15:30, niedziela
Bałtyk Gdynia - Polonia Środa Wielkopolska 4:1
Bramki: 1:0 51' Adam Duda, 2:0 53' Mateusz Kuzimski, 3:0 56' Mateusz Kuzimski, 3:1 64' Mikołaj Łopatka, 4:1 88' Mateusz Roszak (sam.)

Bałtyk: Matysiak - Korpalski (88' Gołubiński), Kostuch, Szur, Kochanek (70' Wesołowski), Kołodziejski, Duszkiewicz, J. Letniowski (86' Klecha), Demianchuk, Kuzimski, Duda (79' Rychłowski) 

Polonia: Wienczatek – Borucki, Otuszewski [ż], Gwit (60' Łopatka), KozłowskiI, Jurga [ż] (74' Barabasz), Pińczuk (60' Roszak), Solarek (28' Gajda), Buczma, Bartoszak, Pawlak


energa

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież