Bez dyskusji. Hat-trick Dudy.

Maciek.

Biało-niebiescy swobodnie przebrnęli przez IV rundę wojewódzkiego Pucharu Polski. Bałtyk Gdynia pokonał w meczu wyjazdowym Kaszuby Połchowo 7:0 (3:0). Do siatki trafiali kolejno Patryk Regulski (6'), Adam Duda (16'), Przemysław Kostuch (18'), Adam Duda (52'), Adam Duda (80'), Dominik Klecha (87') i Przemysław Kostuch (89'). Z drzwiami i oknami wszedł trener Sebastian Letniowski i jego podopieczni w rozgrywki Pucharu Polski. Nie było litości, tylko od samego początku konkret. Taka postawa nam się bardzo podoba. Bez dyskusji, bez gadania i nie było co zbierać. Gratulacje za tak wysokie zwycięstwo.

BAŁTYK: Bartkowiak - Kołodziejski, Proena, Kostuch, Regulski [ż] (63' Gołubiński), Klecha, J. Letniowski, Szur (63' Bartlewski), Wesołowski (63' Malanowski), Podkański (63' Korpalski), Duda. 

Bardzo długo czekaliśmy na taki wynik w rozgrywkach Pucharu Polski. W ostatnich latach wiele razy emocje i niepotrzebne męczarnie. Rzuty karne, dogrywki czy wyczekiwanie na objęcie prowadzenia z niżej notowanym rywalem. A tu bach! Po 18 minutach prowadziliśmy 3:0. W lidze tak szybko trzy gole strzeliliśmy trzy lata temu w meczu przeciw... GKS Przodkowo. Zdobycie trzech bramek zajęło nam 12 minut. Rekordowy wynik odnaleźliśmy w sezonie 1998/99. Po 6 minutach prowadziliśmy 3:0 z Ikarem Redzikowo, a całe spotkanie skończyło się wygraną 8:0.

Tak wysokie zwycięstwo niesie ze sobą również kolejną ciekawostkę. Wedle wszelkich informacji, jakie posiadamy, dzisiejsze zwycięstwo jest wyrównaniem rekodru najwyższego zwycięstwa w Pucharze Polski Bałtyku. Ostatnio 7:0 wygraliśmy z rezerwami MRKS Gdańsk w sezonie 1970/71. Mówimy o rekordzie, ale przecież 18 lat czekaliśmy na choćby czterobramkowe zwycięstwo - 4:0 z Wietcisą Skarszewy w czerwcu 1999. Natomiast 20 lat temu, w kwietniu 1997 roku wygraliśmy z Sokołem Zblewo 6:0. Przygotowaliśmy nagrodę dla osoby, która poda skład lub bramki z tego meczu. 

Jak widać, rozgrywki pucharowe nie są naszą mocną stroną i dzisiejszy wynik pokazuje, że Sebastian Letniowski i cała drużyna chcą zapisać swój rozdział w historii Bałtyku Gdynia. W wojewódzkim Pucharze Polski jesteśmy, jakby nie było, najwyżej notowanym zespołem patrząc na rozgrywki ligowe. Dziś Bałtyk pokazał moc i wierzymy, że podobnie będzie w kolejnych rundach. 

Debiutu w gdyńskim Bałtyku doczekał się Michał Bartkowiak. Cieszy również powrót do gry Arkadiusza Korpalskiego. Mateusz Kuzimski i Adrian Kochanek nie nadwyrężali swojego zdrowia i nie byli oddelegowani do gry. Magazynek goli został uruchomiony. Najwidoczniej maszyna była źle naoliwiona w meczu z Wierzycą Pelplin. Teraz trzeba wygrać w niedzielę w lidze z KP Starogard Gdański. 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież