Kolejne zwycięstwo, znów wiele goli Bałtyku! [relacja]

Maciek.

Bałtyk Gdynia wygrał w Ostrowie Wielkopolskim z Centrą 4:2 (2:1)! Emocji i nerwów nie brakowało. Szybkie prowadzenie gospodarzy, prędka odpowiedź gdynian. Następnie kolejne dwa gole Bałtyku, na które jednym trafieniem odpowiedziała Centra i zrobiło się gorąco. W ostatnich sekundach czwarta bramka przypieczętowała naszą wygraną. Nie pozostawiliśmy wątpliwości – górą Bałtyk Gdynia! Awansowaliśmy na drugie miejsce w tabeli. 

1:0 2’ Miłosz Nowicki, 1:1 5’ Adam Duda, 1:2 40’ Mateusz Kuzimski, 1:3 70’ Adam Duda, 2:3 79' Tomasz Adamiak, 2:4 90’ Juliusz Letniowski

Bałtyk: Matysiak – Korpalski (Regulski), Kostuch, Kochanek, Wesołowski [ż] (61’ Gołubiński), Szur, Duszkiewicz, Kuzimski, Rychłowski [ż], Letniowski (90’ Malanowski), Duda

Źle weszliśmy w spotkanie z Centrą. Po strzale piłkę odbił Marcin Matysiak i Miłosz Nowicki  dobitką dał prowadzenie swojej drużynie. Długo się nie smuciliśmy ponieważ Łukasz Duszkiewicz zagrał w uliczkę do Adama Dudy i ten posłał piłkę do siatki. Po gorącym początku meczu wydarzenia na boisku się uspokoiły. Na kolejne konkrety czekaliśmy do 40 minuty. Wówczas Szymon Rychłowski dośrodkował na głowę Mateusza Kuzimskiego i objęliśmy prowadzenie. Kuzim pomachał - #pewneinfo. Ósmy gol w ósmym spotkaniu. Niech ten serial trwa w nieskończoność.

Druga połowa przez pewien czas nie przebiegała po naszej myśli. To znaczy wynik nadal się utrzymywał korzystny, ale to Centra była częściej przy piłce, jednak rywalom brakowało jakości pod naszą bramką. Gra nam się średnio układała, ale to nam nie przeszkodziło w zdobyciu kolejnego gola. To bardzo ważne, że potrafimy strzelać w momencie, w którym nie zanosi się na trafienie. Z rzutu rożnego podawał Juliusz Letniowski i do siatki głową piłkę skierował Adam Duda. Piąty gol w sezonie naszego napastnika. Również jest czego gratulować i pozostaje życzyć kolejnych bramek. Dwubramkowe prowadzenie nie trwało zbyt długo. Centra odpowiedziała bramką również po rzucie rożnym. Matysiak nie miał nic do powiedzenia. Szykowała nam się więc nerwowa końcówka. I nerwów trochę było. Te pojawiają się zawsze, gdy ma się korzystny wynik, a piłka wędruje w okolice naszego pola karnego. Decydujący cios należał do biało-niebieskich. To był pojedynek przed polem karnym Dudy i bramkarza Centry. Duda dziubnął piłkę obok bramkarza, który faulował naszego zawodnika, sędzia puścił grę, do piłki dopadł Letniowski, który przelobował trzech rywali i przypieczętował zwycięstwo!

Jest to czwarte zwycięstwo z rzędu! Trener Sebastian Leniowski ostatni raz taką serię miał 2 lata temu. W listopadzie z GKS Przodkowo wygrał właśnie cztery kolejne mecze (tym czwartym było 1:0 z Bałtykiem w Gdańsku Politechnice). To drobny szczegół, ciekawostka. 26 strzelonych bramek! No kopara opada. Sześć zespołów jeszcze nawet nie ma dziesięciu trafień na koncie. Wiele bramek i kolejne wiktorie pozwalają nam zapomnieć o kiepskiej inauguracji z KKS Kalisz. Nawet pomału zaciera się wtopa w Toruniu. Z Elaną przegraliśmy 0:2, ale po ósmej kolejce nad tą właśnie Elaną mamy trzy punkty przewagi.

Kolejny raz się powtórzymy, ale nasi mają parcie na bramkę przeciwnika. Do tego wydaje mi się, że jesteśmy mocni psychicznie. Przegrywamy? Nic się nie dzieje, robimy swoje. Jednobramkowe prowadzenie? Gdzie tam, po co bronić takiego wyniku, jak można strzelać kolejne gole. Nie murujemy, tylko atakujemy! I teraz kibice za tydzień muszą atakować kasę biletową, a następnie głośno wspierać nasz zespół. To już najwyższa pora, by zapomnieć o poprzednim sezonie. Rozczarowanie wynikające z braku awansu było wielkie, ale mamy nowy sezon, nową drużynę, wiele bramek i sześć wygranych. O awansie na razie się nie mówi, ale cieszymy się tym co mamy. A mamy całkiem ciekawą drużynę. Kończąc. Budzimy się! Niedziela, godzina 15:00. Zagramy z Wierzycą Pelplin na NSR.


energa

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież