Energetyk, kadra, Górnik Konin

AdrianEW.

Po meczu z Energetykiem Gryfino nie było praktycznie o czym pisać. Zmęczenie materiału na Bałtyku widoczne aż nadto. Poziom rozgrywek zmęczył nawet niestrudzonych i tylko fanatykom jeszcze się chce... A może się nie chce, ale robią to, co każe im serce i sumienie. Robią swoje.

Bałtyk Gdynia - Energetyk Gryfino

Mecz bez historii kibicowskiej i bez kibiców gości. Młyn Bałtyku na wpół siedząco z mocno średnim dopingiem, w maksymalnie 50 osób podziwiał poczynania piłkarzy, którzy radzą sobie nad wyraz dobrze, biorąc pod uwagę zmianę całej ekipy.

Dania – Polska

Około 20 Kadłubów w Danii z flagą. Wśród masy Tadeuszy i Bożenek widać poszczególne grupy z klimatu. Jest ŁKS i Zetka oraz Tychy. Wyglądają dobrze, ale szybko pacyfikuje ich arcybrutalna psiarnia duńska. Obok nas ROW Rybnik. Widziana Odra Wodzisław. Pogoń Lębork na dwa składy, część wbija na stadion, części się to nie udaje. Masa Polaków nie wpuszczona na sektory "duńskie". Spowodowało to serię spięć. Idący spokojnie z kobietą Ś. z Sopotu zostaje brutalnie sterroryzowany i pobity przez policje. I jeszcze próbują mu przybić, że to on zaczął. Grzechu trzymaj się! Klimatu na kadrze nie ma co komentować, bo sami jesteśmy sobie winni, a raczej ci, którzy kadrę oddali festyniarom. 

dania pol

dania pol1

Polska – Kazachstan

W podobnej liczbie reprezentacja Bałtyku z czystego obowiązku stawia się w Warszawie. Po trosze także z głodu dobrej piłki, bo ile można oglądać kopiące się po piszczelach "gwiazdki" niższych lig? W Warszawie klimat jeszcze gorszy od tego na wyjazdach. Ciężko dopatrzeć się kogoś tak zwanego "kumatego" w tych tysiącach "husarów". Flagi z tekstami Gosia, Krysia, Stasia czy coś takiego to już totalny upadek kibicostwa na kadrze. Jeszcze niedawno zerwałoby się takie coś, teraz to pewnie za to wyrok w trymiga. Rozmawiamy z Koroną Kielce, widzieliśmy Miedź, Start Namysłów, Piast Nowa Ruda.

polska kazach

Górnik Konin - Bałtyk Gdynia

Po wyjazdach do Danii i Warszawy, w krótkim czasie, uszło powietrze z "wyjazdowiczów" i na mecz Bałtyku w Koninie wybrało się w 5 fanatyków Stoczniowego Klubu Sportowego. Wieszamy małą flagę "wizytówkę" i kilkakrotnie staramy krzyczeć coś do piłkarzy żeby wiedzieli, że jesteśmy z nimi. W takiej liczbie to wiadomo, że ledwo nas było słychać. Rozmawiamy z fotografem, który miał sporą wiedzę jak na "fotografa". Wymieniamy poglądy i doświadczenia przeszłości. Chłopaki z caterigu podrzucają całkiem smaczne kiełbaski i wodę. Górnik określił się na ok 100 osób. Starali się prowadzić dobry doping. Trzeba przyznać, że ciężką mają sytuację bo kolejny rok z rzędu ich drużyna zaczyna sezon tak, że trudno jest przyciągnąć kogoś na stadion, kto nie żyje Górnikiem.

Na koniec podziękowania i pozdrowienia dla sympatycznej pani Małgosi z klubu za miłe przyjęcie. Jak mówiliśmy, zapraszamy serdecznie na wakacje czy Sylwestra nad morzem.

gk bg kib

gk bg kib1

Do natęppnego.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież