Bez przełamania w Toruniu [relacja]

Maciek.

Bałtyk Gdynia przegrał z Elaną Toruń 0:2 (0:1). Choć to nasz zespół jako pierwszy stworzył bramkową sytuację, to potem na częściej atakowali miejscowi. Do naszej bramki trafiali Patryk Aleksandrowicz (14' - głową po rzucie rożnym) i Mariusz Kryszak (58' - z rzutu karnego). Nie potrafimy się przełamać w Toruniu. To piąta porażka z rzędu w grodzie Kopernika.

Bałtyk: Matysiak - Korpalski [ż] (63' Demianchuk [ż]), Kostuch, Szur, Kochanek, Duszkiewicz, Bartlewski, Kuzimski, Letniowski, Rychłowski, Podkański (81' Klecha)

elana torun III liga, 4. kolejka: 27.08.2017 r. godz. 15:00  baltyk gdynia
ELANA TORUŃ 2-0 BAŁTYK GDYNIA
Poloczek - Górka, LEnartowski, Uszalewski, Kraska, Aleksandrowicz, Mysiak, Ciach, Kryszak, Będziszak, Kopciński   Matysiak - Korpalski, Kostuch, Szur, Kochanek, Duszkiewicz, Bartlewski, Kuzimski, J. Letniowski, Rychłowski, Podkański
1. połowa
14' gol Patryk Aleksandrowicz 1-0  
2. połowa
53' zk Daniel Kraska    
55' zk Mariusz Kryszak    
    Arkadiusz Korpalski zk 57'
58' gol Mariusz Kryszak 2-0  
    A. Korpalski out M. Demianchuk in 65'
70' in M. Felsch out A. Lenartowski    
78' in A. Tomaszewski out P. Aleksandrowicz    
    D. Podkański out D. Klecha in 81'
    Maksym Demianchuk zk 83'
86' in A. Chmielewski out K. Górka    
90' in M. Stefanowicz out K. Kopciński    

Spotkanie rozruszało się od 12. minuty. Po rzucie rożnym z czystej pozycji główkował Damian Podkański, ale jego strzał obronił dobrze dziś dysponowany Bartosz Poloczek. Elana odpowiedziała kontrą, po której miała rzut rożny. Idealnie w dalszy róg bramki przymierzył Aleksandrowicz. Bramka napędziła torunian i dwukrotnie było gorąco pod naszą bramką, jednak raz dobry strzał został wyblokowany przez jednego z naszych obrońców, a w drugim przypadku zawodnik skiksował będąc w czystej pozycji.

Po pół godzinie udało nam się przesunąć grę na połową rywali. Przeważaliśmy, ale trudno było o sytuacje bramkowe. Strzał Szymona Rychłowskiego był łatwy do obrony, a Mateusz Kuzimski zamiast uderzać na bramkę, wdał się w drybling i przegrał pojedynek z obrońcą.

Trzeci kwadrans pierwszej połowy dawał nam pewne widoki na zmianę niekorzystnego wyniku, jednak po zmianie stron Elana raz po raz atakowała. Czwarty kolejny dobry atak gospodarzy przyniósł im rzut karny. Faulował Arkadiusz Korpalski. Na video trzeba będzie zbadać słuszność tej decyzji, ale wydaje się, że nasz obrońca zagrał niemądrze. Jedenastkę wykorzystał Kryszak, choć bliski obrony był Marcin Matysiak.

My drugi raz porządnie w tym meczu zagroziliśmy ponownie po stałym fragmencie gry. Nogą uderzał Przemysław Kostuch, ale znów swoje umiejętności zaprezentował Poloczek.

Ataki Elany były dużo bardziej konkretne. Zagrożenie rosło z każdą minutą. Matysiak obronił sam na sam, potem w jednej sytuacji trzykrotnie podskoczyło nam ciśnienie. Ten trzeci strzał wylądował na poprzeczce. Przetrwaliśmy napór gospodarzy i znów przenieśliśmy się na drugą stronę boiska. Szczęścia próbowali Podkański, Rychłowski i Kostuch. Kiedy jednak Elana atakowała, to robiła to w taki sposób, że bramka wisiała w powietrzu. Jeden z graczy Elany minął Matysiaka i nie trafił do pustej bramki będąc nieco bardziej z boku pola karnego.

Dopiero w 79. minucie mieliśmy składną akcję, która przyniosła nam znakomitą okazję. Kuzimski przegrał starcie oko w oko z Poloszkiem. Ostatni fragment meczu należał do torunian. Gorąco - to chyba najczęściej wypowiadane słowo, bo co rusz Elana siała postrach w naszym polu karnym. W doliczonym czasie gry Matysiak został trafiony silnym strzałem z niewielkiej odległości. To powinno być 3:0...

Wygrał zespół zdecydowanie lepszy. Elana wielokrotnie zagrażała naszej bramce. 2:0 to najniższy wymiar kary. Gra miejscowych była poukładana, natomiast nasz zespół dziś bez większych atutów. Defensywa rywali wybijała nam z głowy próby ataków na bramkę. Nasza obrona miała dziś mnóstwo pracy, z której wywiązała się nienajlepiej. Przeciwnik za łatwo dochodził do sytuacji bramkowych. To był dobry mecz do oglądania dla kibiców, szkoda tylko, że wynik jest niezadowalający.

Elana pokazała swoją siłę. Nie ma przypadku, że są liderem z kompletem zwycięstw. Wiadomo, że byśmy bardzo chcieli, aby to Bałtyk wyrwał się z III ligi, ale nasz zespół musi się zgrywać i jeszcze daleka droga, by spoglądać na czołowe miejsca w tabeli. Po dwóch obiecujących zwycięstwach zostaliśmy nieco zweryfikowani. Nie załamujemy jednak rąk i od nowego tygodnia zacznie sie praca na trzy punkty, które będzie można wywalczyć z Enerrgetykiem Gryfino. Zmierzam do tego, że Elana Toruń wydaje sie klubem poukładanym na wielu płaszczyznach. Organizacja stoi na dobrym poziomie. Bez cukrowania śmiało można napisać, że w Toruniu powinna być przynajmniej II liga.

ELANA 2-0 BAŁTYK
11 strzały celne 6
6 strzały niecelne  6
13 faule 14
3 rzuty rożne 4
1 spalone 1

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież