Czas zapunktować w Toruniu [zapowiedź]

Maciek.

W niedzielę o godzinie 15:00 Bałtyk Gdynia zmierzy się w Toruniu z Elaną. Przed nami spotkanie, na które się czeka i ostrzy sobie zęby. Elana Toruń to wciąż marka, zarówno pod względem piłkarskim jak i kibicowskim. W zeszłym sezonie z torunianami ugraliśmy tylko jeden punkt. Na terenie Elany nie punktowaliśmy od roku 2000. | Historia meczów

Bałtyk Gdynia mile zaskoczył swoich kibiców wygrywając kolejne dwa mecze 5:0. Po Lechu II oczekiwaliśmy odpowiedzi, czy to my tacy mocni, czy też rywale nie postawili wysoko poprzeczki. Kto chciał, to taką odpowiedź uzyskał w meczu z GKS Przodkowo, jednak i ta drużyna nie była w stanie nam zagrozić. A na to wpływ miała przecież postawa Bałtyku, który był bardzo skuteczny i ponownie wbił pięć bramek. Przodkowo w trzech meczach straciło 13 bramek, więc chyba nie da się jednoznacznie ocenić potencjału naszej drużyny.

Moc biało-niebieskich mamy więc w większym stopniu poznać jutro. Elana to zespół z kompletem punktów. To właśnie na tle wicelidera sprawdzimy swoją wartość. Wiadomo, że jeden mecz nie zadecyduje o ostatecznej opinii, jednak na tle silnego rywala będziemy odrobinę mądrzejsi. Mecz może ułożyć się na wiele sposób, więc z ocenami i przypuszczeniami co do dalszej części sezonu będziemy ostrożni.

Elana w zeszłym roku bardzo chciała awansować. Po zimie do lidera traciła 2 punkty, więc pozycja do ataku była idealna. Jednak fatalny start wiosny (jedno zwycięstwo w siedmiu meczach) przekreślił marzenia o awansie.

Latem w Toruniu nastąpiło sporo zmian. Przyznamy, że trochę nie ma czasu na liczenie ruchów kadrowych, ale mniej więcej liczba zawodników którzy odeszli, którzy zostali i którzy przyszli, w każdej z tych kategorii kręci się wokół dziesiątki. Porównując ostatni mecz poprzedniego sezonu i pierwszy mecz bieżących rozgrywek, w pierwszym składzie nastąpiło 9 zmian. Ze starej ekipy grali tylko Daniel Ciach i Alekasnder Tomaszewski. Doliczyć jeszcze można Macieja Stefanowicza (28 meczów w pierwszym składzie), który w ostatniej kolejce 2016/17 pauzował za cztery żółte kartki.

Największym osłabieniem było odejście najlepszego strzelca. Łukasz Zagdański (22 gole) przeszedł do ŁKS Łódź. To jasne, że nowi zawodnicy nic nam nie mówią, więc podajemy tylko kilka nazw klubów, z których przychodzili zawodnicy tego lata do Elany: Pelikan Łowicz, Znicz Pruszków, Chojniczanka Chojnice, Rozwój Katowice, Legionovia Legionowo czy BKS Stal Bielsko-Biała.

Ostatni raz w Toruniu punktowaliśmy w 2000 roku. Brzmi to złowieszczo, ale od remisu (1:1, Błażej Adamus) 20 maja 2000 r. graliśmy tam tylko cztery razy. Cztery porażki miały obraz takich rezultatów: 1:2, 1:2, 0:3, 1:3. Natomiast ostatni raz Elanę na jej boisku pokonaliśmy 16 marca 1994 roku. Wówczas Bałtyk wygrał 4:2, a bramki strzelali Mirosław Feith (60’ 77), Andrzej Zgutczyński (65’) i Michał Biskup (84’). Nie mamy wątpliwości, że najwyższa pora wracać w odmiennych nastrojach od tych, jakie panują po porażce.

W zeszłym sezonie naszej drużynie zarzucaliśmy, że przegrywała mecze z zespołami z czołówki. Patrząc tylko na tabelę końcową i na okres do momentu, gdy mieliśmy szanse na awans, nie wygraliśmy ani jednego meczu z ekipami z pierwszej piątki. Dwa remisy (Elana, Gwardia) i cztery porażki (Elana, Lech II, Lech II, Jarota). Wprawdzie wygraliśmy później z Gwardią i Jarotą, ale wówczas było już po ptakach. Nie wiemy, na którym miejscu uplasują się na koniec sezonu Bałtyk i Elana, jednak jutrzejsze spotkanie ma w tej chwili rangę z tych ważnych. Można wygrać ze słabszymi po 5:0, ale smak zwycięstwa z Elaną będzie dużo lepszy. Dwa ostatnie mecze nie dają nam powodów, by wątpić w naszą drużynę. Nastawiamy się na dobre widowisko. Grajmy twardo w obronie, mądrze i z pomysłem na połowie rywala, a wówczas będziemy mogli myśleć o zdobyczy punktowej i zobaczymy dokąd to nas zaprowadzi po ostatnim gwizdku sędziego.


III liga
4. kolejka: 27.08.2017 r. godz. 15:00, niedziela
Elana Toruń - BAŁTYK Gdynia


Przypominamy o 4. kolejce Ligi Typerów


energa

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież