Takie mecze lubimy! [relacja]

Maciek.

Bałtyk Gdynia ponownie wygrał 5:0! Tym razem oberwało się drużynie GKS Przodkowo. Nerwowo było tylko w 3 minucie, gdy goście mieli swoje dwie sytuacje, ale od nieszczęścia uratował nas Marcin Matysiak. Później pełna kontrola i znakomita skuteczność. Takie mecze lubimy, gdy praktycznie od początku do końca panujemy na boisku. Humory wówczas dopisują i jest po prostu świetna atmosfera. 

baltyk gdynia III liga, 3. kolejka: 23.08.2017 r. godz. 19:00  przodkowo
BAŁTYK GDYNIA 5-0 GKS PRZODKOWO
Matysiak - Korpalski, Kostuch, Szur, Kochanek, Duszkiewicz, Bartlewski, Kuzimski, J. Letniowski, Rychłowski, Duda   Kamola - Robakowski, Siemko, Matys, Kopka, Rzepnikowski, Gołuński, Garczewski, Powszuk, Panek, Ruszkul
1. połowa
5' gol Mateusz Kuzimski 1-0  
15' gol Adam Duda 2-0  
20' in D. Podkański out A. Duda    
30' zk Przemysław Kostuch    
33' gol Juliusz Letniowski 3-0  
    Łukasz Kopka zk 33'
    Dawid Siemko zk 37'
    Paweł Rzepnikowski zk 39'
39' zk Juliusz Letniowski    
2. połowa
    D. Siemko out J. Jadanowski in 46'
    A. Matys out P. Arndt in 46'
    T. Panek out M. Gołębiewski in 46'
    Mateusz Gołębiewski czk 55'
65' gol Mateusz Kuzimski 4-0  
70' in K. Wesołowski out S. Rychłowski    
70' zk Arkadiusz Korpalski    
    Ł. Kopka out P. Brzeski in 73'
80' in C. Gołubiński out A. Korpalski    
83' gol Kewin Wesołowski 5-0  
84' zk Cezary Gołubiński    
88' in E. Kwaśniak out M. Kuzimski    

Na starcie meczu nasza defensywa poważnie się obcięła i przed podwójną szansą stanęli zawodnicy z Przodkowa. Ani Łukasz Kopka ani Adam Gołuński nie potrafili pokonać Marcina Matysiaka. Kamień nam spadł z serca. A ulgę poczuliśmy chwilę później, gdy do bramki trafił Mateusz Kuzimski. Asystę zanotował Sebastian Bartlewski. Nie poznajemy „Kuzima”, który wręcz błyszczy skutecznością na początku sezonu. 3 mecze i 4 bramki.

Przy drugiej bramce kluczowe podanie ponownie zanotował Bartlewski. Adam Duda zwiódł obrońcę i przy pomocy rywala piłka przeleciała nad interweniującym bramkarzem. Radość Dudy trwała ułamek sekundy, bowiem w tej sytuacji nabawił się kontuzji. Badania wykazały mocne stłuczenie. Na szczęście nie ma żadnego złamania. Czas pokaże, czy napastnik pojedzie do Torunia. Dudę zmienił Damian Podkański.

Tak się składało, że co zagrożenie pod bramką Przodkowa, to gol. Po rzucie rożnym piłkę przytomnie przed pole karne odegrał Przemysław Szur, a Juliusz Letniowski po serii asyst w poprzednich meczach sam wpisał się na listę strzelców. Piłka po drodze odbiła się jeszcze od obrońcy, ale również Patryk Kamola nie zachował się najlepiej. Dla nas to nie miało znaczenia. Po 33 minutach prowadziliśmy 3:0!

W drugiej połowie pierwszym istotnym i też mającym wpływ na dalsze losy meczu wydarzeniem była akcja Bałtyku, w której Podkański był faulowany tuż przed polem karnym. Decyzja nie mogła być inna – czerwona kartka dla Mateusza Gołębiewskiego (55’). Rzut wolny spartaczony.

Dwie minuty później Podkański przegrał pojedynek oko w oko z Kamolą. To co nie udało się Damianowi, udało się Kuzimskiemu. Długie i dokładne podanie zaliczył Szymon Rychłowski, a Kuzimski ze spokojem minął bramkarza i podwyższył na 4:0.

Gra rywali w ofensywie istniała tylko teoretycznie, toteż kolejne w tym meczu zagrożenie z ich strony odnotowaliśmy w 76. minucie. Silnie, ale niewiele nad poprzeczką z rzutu wolnego kropnął Krzysztof Garczewski.

Bałtyk jednak robił swoje, czyli strzelał gole. Piąta bramka padła z kontrataku. Podkański dograł w pole karne, gdzie całą akcję wykończył Kewin Wesołowski.

W taki oto sposób Bałtyk odniósł drugie z rzędu zwycięstwo 5:0. Matysiak uratował nam tyłek na początku spotkania czym dał jasny sygnał, by jego koledzy wzięli się do roboty. Na efekty nie musieliśmy długo czekać. Co ważne, graliśmy piłką, wymienialiśmy sporo podań na małej przestrzeni. Krótko mówiąc, gra drużyny prowadzonej przez Sebastiana Letniowskiego podobała się nam. Do przerwy stuprocentowa skuteczność. Trzy strzały w światło bramki i trzy gole. W drugiej odsłonie nie zwalnialiśmy tempa gry. Po jednej z akcji rywale otrzymali czerwoną kartkę, a my dołożyliśmy dwie kolejne bramki. Ręce same składały się do oklasków. W barwach Bałtyku zadebiutował Erwin Kwaśniak

BAŁTYK 5-0 GKS Przodkowo
7 strzały celne 3
2 strzały niecelne  5
18 faule 11
2 rzuty rożne 2
3 spalone 3



A już w niedzielę jedziemy do Torunia na mecz z Elaną. W grodzie Kopernika nam w ostatnich latach… O tym piątek lub sobotę. Dziś cieszymy z okazałego zwycięstwa!

Idziemy na awans ;)

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież